Wielkie niewiadome
Do zestawu fundamentalnych podziałów i mniej fundamentalnych podzialików przebiegających wzdłuż i wszerz naszego społeczeństwa doszedł spór nowy: co właściwie myśleć o Euro 2012? I to nie tylko o samych mistrzostwach, ale też na przykład o przygotowaniach do rozgrywek. Polaryzacja ocen jest taka, że każdy znajdzie coś dla siebie. Od poczucia totalnej klęski, że nie ma autostrad ani porządnej kolei, a lotniska udały się jakoś psim swędem, do postawy odwrotnej, podkreślającej to, że w ramach przygotowań do imprezy Polska zanotowała skok cywilizacyjny - trochę dróg powstało, sporo jest w budowie, doszło do rzeczy u nas wcześniej niewidzianych, jak choćby remonty dworców kolejowych, powstały stadiony i w znaczący sposób unowocześniono lotniska. A prawda? Pewnie jak zwykle jest gdzieś pośrodku. Katastrofy nie ma, minimalne wymogi w postaci stadionów i lotnisk zostały spełnione, apetyt na więcej nowych dróg i lepsze koleje nie został zaspokojony w całości. Tyle.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.