Polska choroba niechlujnej legislacji
7 reform wymiaru sprawiedliwości
Jedną z zasad wykładni prawa jest ta o racjonalnym ustawodawcy: nie sposób interpretować przepisów, zakładając, że ich twórca nie wiedział, co czyni. Niestety, w polskim systemie więcej jest fikcji racjonalności niż rozsądku. Nowelizowanie ustaw, które jeszcze nie weszły w życie; przepisy, które miały się w ustawach znaleźć, ale ktoś zapomniał; doraźne reagowanie na naciski grup interesu - to stan powszedni. Dziś wskazujemy kilka sposobów na uleczenie tej choroby niechlujnej legislacji.
Jutro o tym, dlaczego zwrotki rządzą sądami i czy w dobie e-maili problem z doręczeniem listu musi blokować postępowanie na długie miesiące.
Anna Krzyżanowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu