Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Polak w pracy mniej cenny niż na kanapie

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Trzej królowie są w porządku, ale ten czwarty, PO, która zafundowała Polakom dzień wolny 6 stycznia, nie jest w porządku. Idiotyczny prezent, jeden z tych, przez które cierpią teraz narody Europy. Jest związek między skracaniem wieku emerytalnego a wydłużaniem listy dni wolnych od pracy.

Wiem, wiem, Platforma nie była w tej decyzji osamotniona. PSL i PiS to, gdy dobrze popatrzeć, takie same szkodniki, przekonane, że przeciętny Polak nie marzy o niczym innym jak o kolejnym zimowym dniu spędzonym przed telewizorem. Zakazując nam pracy 6 stycznia, rządząca koalicja oraz współpracująca z nią opozycja dowodnie pokazały, co Ludzie z Elit myślą o Polakach: głupki, jakby jeden z drugim popracował, toby jeszcze pewnie coś spieprzył, albo się poślizgnął w drodze do roboty i domagał się potem odszkodowania z ZUS.

6 stycznia nie jest dobrym dniem na święto. Dopiero co mieliśmy wolnych dni całkiem sporo. Nie musimy mieć jeszcze jednego pomostu do nieróbstwa.

Szczególnie boleśnie święto Trzech Króli przeżywają szkoły. Pomiędzy Nowym Rokiem a nadchodzącą po nim nieuchronnie sobotą zawsze trudno było z powrotem uruchamiać maszynę. Z wolnym dniem wbitym w ten okres jest jeszcze trudniej. Ludzie z Elit, którzy i tak uczą swoje dzieci z pomocą korepetytorów, mają to w nosie. Poziom edukacji został poświęcony na ołtarzu tandetnej, "greckiej" obietnicy: cieszcie się, mniej wysiłku jest fajne, więcej wysiłku jest be.

Naprawdę wielu wybitnych polskich polityków, ekonomistów i mądrali uważa, że człowiek nie jest źródłem bogactwa, tylko kłopotów. Bogactwo, o, to się bierze z derywatów, giełdy, kursu franka, inwestycji, kapitału zagranicznego, kopalin, grantów, wspólnej polityki rolnej, subsydiów Unii Europejskiej i rezerw walutowych. Największym jednak bogactwem naturalnym każdego kraju jest energiczny i uzdolniony, pracowity obywatel. Ustanawiając wolny 6 stycznia, elity objawiły, że myślą inaczej. Polak w pracy jest mniej cenny niż Polak na kanapie.

Święto Trzech Króli jest w istocie anty-Pierwszym Maja - anty-Świętem Pracy. Gdy tylko wprowadzono je u nas, zaczął się kryzys. Opatrzność Boża, która z niewiadomych przyczyn stara się wspomagać Polskę przez tak liczne wieki, wyraźnie dała nam sygnał - nie tędy droga.

@RY1@i02/2012/004/i02.2012.004.186000200.802.jpg@RY2@

Wojciech Górski

Jan Wróbel, dziennikarz i publicysta

Jan Wróbel

dziennikarz i publicysta

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.