Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Jestem zajęty, więc jestem

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Dziś praca się nie zaczyna i nie kończy. Jest magmowatym kontinuum, może wstęgą Moebiusa, może sferycznym, spieszącym się w niebyt wszechświatem, wszechobecnym, kleistym jak ciągutka. Nie jest niespodzianką, że praca zagarnia życie u tych, którzy ledwo wiążą koniec z końcem. Niedawno amerykańską blogosferę poruszył szczery tekst Lindy Tirado, matki i kucharki. "Odpoczynek to luksus bogaczy" - pisze Linda. "Ja wstaję o 6 rano, idę do szkoły, potem do pracy. Odbieram dzieciaki, męża, potem mam pół godziny, żeby się przebrać i lecieć do pracy numer 2. Wracam po północy i nadrabiam zaległości. Zasypiam o 3 nad ranem". To nie znaczy, że Linda sądzi, że ma wystarczającą ilość roboty. Gdyby tylko miała ciut więcej czasu wolnego, musiałaby szukać kolejnej pracy. "Musicie zrozumieć: my wiemy, że zawsze będziemy zmęczeni. Nigdy nie będzie nadziei. Nie będzie wakacji. Nigdy".

Pracując, Linda prowadzi wojnę o przetrwanie. Zaskakujące jest jednak to, że gdy przetrwanie przestaje być główną motywacją, tryb życia (wbrew temu, co myśli Linda) nie musi ulec zmianie. My, klasa średnia, uprzywilejowani w kosmicznym rozdaniu, mamy co włożyć do garnka; ba, stać nas nawet na teatr. Majętność daje nam większą wolność i szansę na refleksję. Możemy usiąść z przyjaciółmi, możemy popatrzeć w niebo, zastanowić się, czy przepaść między nami a Tirado jest moralnie dopuszczalna - i spróbować znaleźć rozwiązanie. Tymczasem, gdy wojna o chleb się kończy, my dalej walczymy, nie do końca wiedząc, o co.

Najczęściej mamy nie jedną, lecz wiele prac. Niekiedy winien jest tu specyficzny rynek - rosnąca tendencja do outsourcingu nie pozostawia innego wyboru wykonawcom projektów niż żonglowanie kilkoma zatrudnieniami. Ale często w kolekcjonowaniu umów działa jakiś szaleńczy imperatyw. Tak, proszę następny projekt - bo doświadczenie, bo CV, bo ciekawe, bo lepsza praca potem, bo tak. Zasada, która nas prowadzi, jest prosta jak budowa cepa: im więcej pracy, tym lepiej. Pracy za pieniądze, pracy za darmo, pracy na stażu, pracy dla pracy. Praca, która nie jest już warunkiem przetrwania, staje się wszystkim innym: warunkiem ciągłego polepszania warunków, warunkiem prestiżu, publicznego istnienia, narzędziem wpływu na rzeczywistość, samouzasadnieniem i wreszcie cichym i naturalnym towarzyszem życia, jak tlen czy pory roku. Jestem zajęty, więc jestem. Ci z jednym, stabilnym zatrudnieniem też nie są lepsi. Niech pierwszy rzuci kamieniem ten żołnierz korporacji, co nie zasypia o świcie z głową opartą o komputer; niech wstanie ten, kto nie zamienił budzika na telefon, żeby z pierwszym dzwonkiem rzucić okiem na e-maile.

Ponieważ praca jest wszędzie, a patrzenie w niebo nigdzie, przestrzeń nominalnie prywatna też przejmuje konsystencję pracy. Lunch z przyjacielem, telefon do bliskich, wizyta w szpitalu, remont kuchni - to już nie coś, co się robi, ale coś, co się wykonuje. Osmotycznie i złowieszczo, rytm i logika pracy przesiąkają tam, gdzie jeszcze niedawno było sobie życie. Z tym, że Lindzie Tirado to los zgotował ten los, a sobie samym to myśmy ten los zgotowali.

Nie ma tu morału, jest tylko zdziwienie. Można psioczyć na instrumentalizację życiowych aktywności, można się zżymać na to, jak na charakter wpływa wolnorynkowe środowisko. Można odrzucać coraz dalej idącą dezawuację sfery osobistej na rzecz intersubiektywnie rozpoznawalnych wartości monetarnych. Ale to, co naprawdę trzeba zrobić, to usiąść w wygodnym fotelu, wyłączyć telefon i przeczytać sobie Arystotelesa. A pisze on coś, co każda Linda Tirado już wie: "Wszak pracujemy, by mieć czas wolny, a prowadzimy wojnę po to, żeby nadszedł pokój".

@RY1@i02/2013/236/i02.2013.236.00000190a.802.jpg@RY2@

WOJTEK GÓRSKI

Karolina Lewestam, etyk, Boston University i Uniwersytet Warszawski

Karolina Lewestam

etyk, Boston University i Uniwersytet Warszawski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.