Dziennik Gazeta Prawana logo

Logika księgarzy

2 lipca 2018

Nie wiem jak państwo, ale ja już myślę o świętach. Jestem właśnie w trakcie kupowania prezentów. Głównie książek, gdyż nimi od wielu już lat najczęściej się obdarowujemy w mojej rodzinie.

Jako człowiek z natury oszczędny staram się kupować jak najtaniej. A więc przede wszystkim w internecie. I nie mogę wyjść z podziwu, że bez trudu znajduję ceny nawet o 30-40 proc. niższe od tych okładkowych. Jak rozumiem, sprzedawcy muszą jakoś na nich zarabiać. A więc mają jakąś marżę. Chwała im, że zadowalają się tak niską, bo w ten sposób wystarczy mi na wigilijnego karpia. Mogą to być jednak ostatnie święta, na których przyoszczędzę. Jeśli zostanie uchwalona ustawa o książce, za którą intensywnie lobbuje środowisko wydawców i księgarzy, ceny na książki będą wszędzie takie same: takie, jak wydrukowane z tyłu okładki. A jeśli ktoś odważyłby się sprzedawać taniej, łamałby prawo. Nie wiem, czy szedłby za to do więzienia, ale pewnie tak, bo bez sankcji prawo trudno egzekwować.

Nowe przepisy mają pomóc małym księgarniom, które dzisiaj padają jak muchy, bo nie są w stanie konkurować z sieciówkami. Dzięki gwarantowanej marży będą mogły prowadzić swą niełatwą działalność misyjną, bo przecież nie o sprzedaż książek, tylko o niesienie kaganka oświaty tu chodzi. Sprzedaży internetowej ustawa wprost nie będzie zakazywać, chociaż ostatecznie ten efekt zostanie osiągnięty. Bo po doliczeniu kosztów przesyłki księgarnie sieciowe zawsze będą droższe od tych tradycyjnych.

A teraz najlepsze. Jak przeczytałem na stronach Polskiej Izby Książki "celem ustawy jest zwiększenie poziomu czytelnictwa". Czyli jak będę musiał płacić więcej, to będę więcej książek kupował. W sumie logiczne. Założenie jest przecież takie, że książka to nie zwykły produkt, lecz dobro kultury. A księgarze to nie zwykli przedsiębiorcy. Może i nie, ale w ich działalności chodzi o to samo, co w całym handlu, czyli o zysk. Im mniejsze mają koszty, tym bardziej mogą zejść z marży. A ja, klient, mogę dzięki temu oszczędzić, a zaoszczędzone pieniądze być może przeznaczyć na kolejną książkę. A to, wbrew logice księgarzy, prowadzi do wniosku, że im droższe będą książki, tym mniejsze czytelnictwo.

@RY1@i02/2013/228/i02.2013.228.183000400.803.jpg@RY2@

Sławomir Wikariak dziennikarz działu prawo

Sławomir Wikariak

dziennikarz działu prawo

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.