Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Zarządzanie demokratyczne

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Z pojęcia "demokracja" uczyniono religię. Właściwie każdy polityk ma usta pełne demokracji, która rzekomo ma być wszędzie. Taka moda. Tymczasem każdy, kto czymkolwiek zarządzał, doskonale wie, że w sposób demokratyczny zarządzać niczym się nie da. Ani w biznesie, ani w wojsku, ani w sektorze publicznym. Demokracja i zarządzanie to pojęcia, które nijak się ze sobą nie łączą.

Skuteczne zarządzanie to w miarę szybkie podejmowanie decyzji, do czego demokracja się bardzo średnio nadaje, i brania za te decyzje odpowiedzialności - a o tym terminie to szanowna demokracja już w ogóle nawet nie słyszała.

No, ale skoro każdy rządzący w Polsce jest "demokratą", to może właśnie dlatego jest, jak jest i dlatego mamy taki niski poziom jakości usług publicznych. I nigdy nie ma winnych!

Za ojczyznę demokracji ludzkość uznaje USA. Tymczasem USA w momencie powstania i wiele dziesiątek lat po powstaniu żadną demokracją nie były - zarówno w idei państwa amerykańskiego ojców założycieli, jak i w praktyce. Teraz w ostatnich latach Ameryka rzeczywiście podąża w kierunku pełnej demokracji (czyli braku osobistej odpowiedzialności - kolektyw przecież decydował!). Szczególnie za Obamy, co już widać dosyć wyraźnie po kondycji państwa amerykańskiego.

Ameryka powstała jako republika, czyli rządy prawa, a nie większości. Najwyższą władzę w USA pełni nie prezydent, lecz sąd najwyższy. Ojcowie założyciele republiki amerykańskiej stworzyli wiele mechanizmów zabezpieczających rządy prawa przed rządami większości czy szaleńca.

Na przykład system elektorski - przedstawiany w Polsce jako anachronizm - tak naprawdę jest jednym z elementów systemu zabezpieczeń republiki amerykańskiej przed szaleńcem u władzy. Elektorzy wcale nie muszą głosować tak, jak głosował stan! Mało kto o tym wie, tym bardziej że jak dotąd nie było takiej potrzeby, żeby sięgnąć po ten bezpiecznik.

Może dlatego, że wcześniej jest jeszcze jeden bezpiecznik - do wyborów dopuszcza Sąd Najwyższy i w latach 90. był przypadek, że jednego z kandydatów nie dopuścił, mimo że zebrał on wymaganą prawem liczbę głosów elektorskich. Koleś postulował m.in. wypowiedzenie wojny Kanadzie i zaprowadzenie porządku na ulicach poprzez likwidację ulic.

Elementy ustroju republikańskiego w USA przetrwały w bardzo wielu miejscach, choć USA obecnie już są jedynie państwem z elementami ustroju republikańskiego, a nie republiką, jaką były 100 lat temu, gdzie demokracja była jedynie narzędziem wyłaniania przedstawicielstwa i administracji, a nie sposobem rządzenia.

Demokracja nadaje się jedynie do tego, żeby wyłaniać przedstawicieli i administrację. Nie nadaje się do rządzenia! W żadnym stopniu!

Ja nie ukrywam i nie ukrywałem, że mam przekonania republikańskie i jestem za rządami prawa, a nie większości. Większość bowiem teoretycznie może przegłosować, że każdemu należy się po 10 tys. miesięcznie za istnienie albo że ryżym nie wolno na ulice wychodzić w piątki. Chyba jednak nie jestem polskim republikaninem - szczególnie gdy widzę polityków, którzy też uważają się za republikanów, a wchodzą w jakieś flirty z różnymi organizacjami typu Obywatele Decydują, Demokracja Bezpośrednia czy też w ostrych słowach krytykują rząd za to, że nie dopuszcza, żeby Polską rządziły referenda. Jestem w tej sprawie z rządem i mam nadzieję, że za mojego życia nie dojdzie do tej tragedii. Nie mam bowiem wątpliwości, że nasi zacni i dobrzy obywatele byliby w stanie przegłosować, że każdemu należy się skóra, fura i komóra plus dom z basenem i siedmioma sypialniami w standardzie.

@RY1@i02/2013/218/i02.2013.218.000000500.802.jpg@RY2@

Cezary Kaźmierczak prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców

Cezary Kaźmierczak

prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.