Obrona czy już zemsta?
Nie wolno lekceważyć sprawiedliwościowej funkcji prawa. Gdy zawodzi, obywatele biorą sprawy w swoje ręce
Gdy państwo zawodzi w wykonywaniu jednego ze swoich zadań, mianowicie zapewnienia obywatelom bezpieczeństwa, chronienia ich przed zamachami ze strony przestępców i wymierzania za przestępstwa sprawiedliwych kar, w ofiarach rodzi się pokusa, by wziąć wymierzanie sprawiedliwości w swoje ręce. Gdy tłumaczę studentom, że prawo karne pełni również funkcję sprawiedliwościową, której nie można, bez negatywnych społecznych konsekwencji, lekceważyć, posługuję się przykładem z powieści Mario Puzo "Ojciec chrzestny" i z opartego na niej filmu Francisa F. Coppoli. Pierwsza scena obrazu przedstawia rozmowę przedsiębiorcy pogrzebowego o nazwisku Buonasera z niejakim Vito Corleone, szefem jednego z gangów sycylijskiej mafii w USA w latach 40. XX wieku, znakomicie granym przez Marlona Brando.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.