Dziennik Gazeta Prawana logo

Resort żali się jak ktoś, kto łamał prawo i przegrał proces

1 lipca 2018

Minister sprawiedliwości coraz więcej swoich obowiązków przerzuca na sekretarzy i podsekretarzy stanu. Ci, nazywani wiceministrami, jednak nimi nie są. Są urzędnikami, a nie organami władzy wykonawczej. I minister nie może przekazać im uprawnień stricte władczych

Po przyjęciu uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 17 lipca 2013 r. (sygn. akt III CZP 46/13), która stwierdzała bezprawność decyzji o przenoszeniu sędziów, podjętych przez osoby inne niż minister, w dniach 9 i 10 października br. na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości ukazały się dwa "oświadczenia Ministerstwa", komentujące uchwałę. Twierdzono w nich, że ministerstwo przyjmuje uchwałę "z uwagą i szacunkiem", następnie zaś przedstawiano szeroką argumentację mającą ją zdyskredytować. Jednak pełnię szacunku dla Sądu Najwyższego pokazał na łamach DGP podsekretarz stanu w Ministerstwie, dr hab. Michał Królikowski. Stwierdził, że Sąd Najwyższy będzie musiał wziąć odpowiedzialność przed społeczeństwem za to, co zrobił.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.