Dziennik Gazeta Prawana logo

Gdzie adwokat mdleje, a sędzia się przeziębia

29 czerwca 2018

W warszawskim sądzie na Czerniakowskiej w kolejnej, bodajże trzeciej godzinie przesłuchiwania biegłego, na małej sali przepełnionej ludźmi, najzwyczajniej zasłabłem. Czarne plamy przed moimi oczami, jak się później okazało, spowodowane były spadkiem ilości tlenu w pomieszczeniu, a to dzięki wyłączeniu nawiewu klimatyzacji. Rozumiem decyzję sędziego. Wszak paszcza klimatyzatora non stop, przez cały dzień wiała zimnym wiatrem prosto w jego twarz, powodując w najlepszym razie notoryczne przeziębienie. Tylko kto mógł przewidzieć, że zamknięcie nawiewu odcina dopływ tlenu, a jego włączenie grozi poważnym schorzeniem zatok?

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.