Warto inwestować w kreatywność
Jeśli mielibyśmy zdefiniować tylko jedno hasło określające, czym w XXI wieku powinna charakteryzować się firma przyszłości, to niewątpliwie hasłem tym byłaby innowacyjność
A za innowacyjnością nierozerwalnie stać musi innowator czy też wizjoner - osoba, która nie tylko ma unikalny pomysł na biznes, ale też jest w stanie swoim pomysłem zarazić innych. Przyciągnąć inwestorów, przekonać partnerów, zmotywować pracowników. Ponadto - co w obecnych czasach najważniejsze - wykreować potrzebę na swoje usługi u globalnego, coraz częściej wirtualnego i dość nieprzewidywalnego konsumenta. Czyli wypromować z sukcesem swój produkt i sprzedać go z zyskiem.
Dzisiejszy wizjoner musi więc być człowiekiem wszechstronnym. Nie może być tylko genialnym wynalazcą. Powinien znać się na finansach, operacjach, procesach, ryzyku, globalnych rynkach, analizie potrzeb i marketingu. I nieustająco śledzić bieżące trendy, ponieważ to, co sprzeda się dziś, może nie sprzedać się jutro. Przede wszystkim jednak powinien mieć biznesową intuicję i idealne wyczucie doboru takich współpracowników, którzy będą w stanie wesprzeć jego idee w jedyny, niepowtarzalny sposób. A oprócz wyczucia mieć charyzmę, która tych najlepszych potrafi przekonać, zmotywować i zatrzymać.
Wizjonerstwo jest więc jedyną w swoim rodzaju mieszanką wrodzonej kreatywności i wnikliwej umiejętności obserwacji zmieniającego się świata. Teoretycznie można się go nauczyć, choć tak naprawdę prawdziwi wizjonerzy - jak tegoroczny Eurowizjoner nagrodzony przez Dziennik Gazetę Prawną Richard Branson, czy liderzy światowej innowacji jak Bill Gates, Larry Page albo Mark Zuckerberg - po prostu wizjonerami się urodzili. I nieustająco szukają coraz to nowych kierunków, żeby zaskoczyć rynek i wykreować nową potrzebę.
Nie da się wprost wskazać dróg rozwoju liderów przyszłości. Nie zawsze solidna edukacja idzie w parze ze ścieżką wizjonerską. Studia wprawdzie uczą systemowego myślenia. Dają podstawowy zasób wiedzy, a także możliwość kontaktów z innymi osobami o podobnych horyzontach. Ale w żadnej mierze nie gwarantują ani pracy, ani tym bardziej nie są kuźnią przyszłych wizjonerów. Ci nierzadko rodzą się zupełnie gdzie indziej.
Jakie cechy będzie miał wizjoner przyszłości? Tego niestety nie wiemy. Być może będzie informatykiem, wybitnym znawcą wirtualnego świata. A może będzie specjalistą w dziedzinie, której dziś jeszcze nie ma. Dlatego tak trudno dziś definiować kierunki rozwoju, które młodym osobom mogłyby pomóc stać się wizjonerami jutra. Być może nauczana dziś ekonomia w niedalekiej przyszłości nie będzie już adekwatna. A wiedza i kompetencje cenione obecnie będą się miały nijak do potrzeb biznesu za 5 - 10 lat. Jedyne, co nam pozostaje, to zachęcać młode pokolenia do szukania swoich dróg i rozwijania talentów, które w ich - a nie w naszym - rozumieniu mogą w przyszłości być im najbardziej potrzebne. Warto też śledzić losy obecnych wizjonerów. Ich życiorysy i osiągnięcia na pewno są najlepszym przykładem, że przede wszystkim warto inwestować w kreatywność, biznesową odwagę i intuicję. A ewentualne porażki traktować jako naukę tego, co można zrobić lepiej przy kolejnych projektach.
@RY1@i02/2013/189/i02.2013.189.21400020d.803.jpg@RY2@
Leszek Niemycki, prezes Deutsche Bank PBC
Jacek Uryniuk
@RY1@i02/2013/189/i02.2013.189.21400020d.804.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu