Pomysły osadzone w realiach zamiast szumnych haseł
W Polsce upowszechniło się przekonanie, że każde miasto musi mieć strategię i promocję. I ma. Na ogół na papierze. Tylko na papierze. Wynajmuje się firmę, której zleca się przygotowanie odpowiednich dokumentów, oraz agencję reklamową, która wywiesza na billboardach najczęściej zupełnie pozbawione sensu i odrealnione hasła. A przecież zarówno przyjęta strategia rozwoju, jak i jej komunikowanie muszą polegać na faktach i eksponowaniu istniejących walorów danego miasta, z ewentualnym - powiedzmy - nieeksponowaniem słabszych stron. Nie na ich wymyślaniu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.