Utrzyjcie nosa ekologom
Ekoświry dopięły swego - wygrały walkę z globalnym ociepleniem i aby się o tym przekonać, nie trzeba porównywać danych meteorologicznych z ostatnich 7 mln lat. Wystarczy wyjrzeć przez okno. To właśnie ekologom zawdzięczamy mrozy, śnieg i wełniane rękawiczki w środku kwietnia. Aby ocalić parę pingwinów i białych misiów, zafundowali nam identyczne warunki życia, jakie mają one. A to przecież dopiero początek. W niedalekiej przyszłości walka z dwutlenkiem węgla będzie jeszcze bardziej brzemienna w skutki.
Obawiam się, że już we wrześniu czekają nas takie mrozy, że z molo w Sopocie będzie można na łyżwach dotrzeć do portu w Sztokholmie. Aby ogrzać nasze domy na Boże Narodzenie, staniemy przed koniecznością wycięcia i spalenia w naszych piecach wszystkich lasów, a następnie mebli. Momencik... przecież nie będzie nam można tego zrobić, bo wówczas wyemitujemy za dużo CO2 do atmosfery. Cóż, pozostanie nam zatem zasiąść do wigilijnego stołu przy zgaszonym kominku, za to odzianymi w futra bizonów i fok. Zaraz, zaraz... na to ekoświry przecież też nie dadzą zgody. No to może chociaż będziemy się rozgrzewali od środka? Nic z tego. Wódkę produkuje się z ziemniaków i zbóż, a te trudno wyhodować, gdy temperatura w sezonie letnim będzie oscylować wokół zera. Trzeba je będzie sprowadzać z Egiptu, co z grubsza rzecz biorąc, doprowadzi do tego, że aby kupić pół litra, będziecie musieli zastawić dom i dzieci. Efekt tego wszystkiego może być tylko jeden - wyginiemy i nie potrzebna będzie komisja Macierewicza, aby wskazać winnych tej tragedii.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.