Zachodni bicz na Zachód
Hipokryzja jest hołdem, jaki występek składa cnocie" - pisał w XVII wieku filozof Francois de La Rochefoucauld. Dobrą ilustracją jego słów jest najnowszy raport białoruskiego MSZ krytycznie oceniający przestrzeganie praw człowieka w krajach UE. Nie pierwszy to przypadek, gdy państwa autorytarne wykorzystują demokratyczne idee przeciw Zachodowi. W optyce Mińska to my jesteśmy hipokrytami. "Coraz częściej relacje między państwami w sferze praw człowieka są budowane nie na zasadzie równości partnerów mających różne drogi rozwoju, ale na bazie dyktatu, presji i narzucania własnych, jedynie słusznych poglądów. Krytyka w sferze praw człowieka jest wymierzana w państwa rozwijające się" - napisał we wstępie do raportu szef białoruskiej dyplomacji Uładzimier Makiej.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.