Fikcja chronionego wynagrodzenia
W ubiegłym roku o połowę zwiększyła się liczba przypadków niewypłacenia pensji przez pracodawcę. Kwota zaległości wzrosła aż o 66 proc. i przekroczyła barierę 200 mln zł.
Eksperci są zgodni - wszystkiemu winny kryzys. Zatory płatnicze skutkują tym, że pracodawcy nie mają pieniędzy na wynagrodzenia. Ale czy na pewno? Po pierwsze Państwowa Inspekcja Pracy już zdołała wyegzekwować od dłużników ponad 93 mln zł, a wszystkie postępowania w sprawie odzyskania ubiegłorocznych zaległości jeszcze się nie skończyły. Okazuje się, że skuteczne jest już samo pogrożenie palcem - kontrola w firmie, wystąpienie do pracodawcy o wypłatę zaległych świadczeń, ewentualnie nakaz wypłaty (który uparty pracodawca i tak może zignorować). Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki nagle pracodawcy znajdują pieniądze. Wystarczyło wydać 6 tys. decyzji nakazujących wypłatę wynagrodzenia i ponad 21 tys. wniosków o usunięcie tego typu nieprawidłowości. W ciągu pierwszych siedmiu miesięcy 2012 roku co drugi pracownik na tej podstawie otrzymał zaległe świadczenia (43 tys. z 87 tys. osób, których dotyczyły nakazy).
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.