Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Cenzurę wprowadzi pieniądz

28 czerwca 2018

Wpisuję w przeglądarce adres Google.com, a zamiast pożądanej strony - komunikat: "strona niedostępna". Dzwonię do dostawcy internetu. Pani z call center spokojnie informuje, że firma odcięła dostęp do Googlea, bo ten nie chciał jej płacić. Żart? Niekoniecznie. Z wypowiedzi przedstawiciela francuskiego Orange wynika, że prowadzi on negocjacje z Googleem, których celem jest zmuszenie właściciela wyszukiwarki do płacenia firmie telekomunikacyjnej. Za to, że ludzie tak często korzystają z serwisów Googlea, a ten dzięki temu zarabia. "Znaczna część ruchu jest generowana przez nadawców takich jak Google, dlatego przedmiotem dyskusji jest forma rekompensaty za taką wielkość ruchu" - mówił dla telewizji BFM Business szef Orange Stephane Richard. Dlaczego Google ma płacić? Bo w przeciwnym razie telekom może zablokować dostęp do jego serwisów. W podobnym tonie wypowiadał się zresztą także szef polskiego T-Mobile, chociaż nie chciał blokować całych portali, a jedynie ich reklamy. Rozumowanie jest proste - skoro portale zarabiają na wyświetlanych treściach, to niech dzielą się zyskami. Ich serwisy generują ruch, który zapycha łącza, a nie ponoszą żadnych wydatków na rozbudowę infrastruktury sieciowej.

Mógłbym udowadniać, jak bardzo pozbawione sensu jest takie myślenie: że po to klienci firm telekomunikacyjnych im płacą, by mieć dostęp do wszystkich miejsc w sieci. Że jeśli zacznie się je blokować, to znajdą operatora, który nie będzie stosował takich ograniczeń. Że kij ma dwa końce i portale również mogą przestać wpuszczać do swych serwisów klientów konkretnych sieci.

Bardziej niepokoi mnie jednak, że takie myślenie prowadzi do cenzury internetu. Może się więc okazać, że to nie politycy, nie wymyślane przez nich przepisy czy zawierane umowy, takie jak ACTA, są zagrożeniem dla neutralności i wolności w internecie. Powód może być bardziej prozaiczny - pieniądze.

@RY1@i02/2013/018/i02.2013.018.18300080a.802.jpg@RY2@

Sławomir Wikariak p.o. zastępca kierownika działu prawo

Sławomir Wikariak

p.o. zastępca kierownika działu prawo

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.