Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Ludzka twarz urzędnika

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Urzędnikiem, tym abstrakcyjnym, wycieramy sobie usta na co dzień. Uosabia wszystko, co najgorsze. Jeśli w otoczeniu, w publicznej przestrzeni, w naszych sprawach, w których musi uczestniczyć administracja, coś działa źle lub nie układa się po naszej myśli - winni są urzędnicy.

Urzędnika odsądzamy zwykle od czci i wiary. Nierzadko jako bezdusznego, małostkowego, leniwego lub pełnego złej woli, jako biurokratę (terrokratę?) w najgorszym tego słowa znaczeniu. I często mamy rację.

Ale to tylko część prawdy. Bo jest jeszcze urzędnik prawdziwy, ten z krwi i kości, z którym naprawdę mamy do czynienia.

Zasiadający za konkretnym biurkiem w konkretnym biurze. I co się okazuje? To też człowiek. Jeden mądrzejszy, a drugi mniej. Pracowity - albo też wprost przeciwnie; bardziej kompetentny - i kompetencji pozbawiony, itd., itp. Każdy mógłby podać przykłady odwołując się do własnych doświadczeń. Przy czym, i to jest szalenie optymistyczne, pozytywnych przykładów przybywa.

W minionym tygodniu wręczyliśmy nagrody naczelnikom najlepszych urzędów skarbowych w kraju. Jak słyszę, są bardzo sympatyczni i bardzo kompetentni, dowcipni, z dystansem do siebie i swojej pracy, a jednocześnie osiągający duże sukcesy. Z jednego mało sobie zdajemy sprawę na co dzień - przełamują stereotypy.

Obraz urzędnika podatkowego jest w oczach przedsiębiorców, i nie tylko ich, szczególnie zły. Problemem bywają cechy lub sposób postępowania konkretnej osoby, ale częściej chyba zadania, które ona wykonuje. A przecież w gruncie rzeczy działa dla dobra ogółu, np. gdy egzekwuje niezapłacone podatki (w efekcie musimy do wspólnej kasy dorzucać więcej) lub próbuje opodatkować nielegalne dochody.

Można mieć wiele zastrzeżeń: szara strefa kwitnie, wciąż też nie słychać specjalnie, żeby administracji skarbowej bali się przestępcy czy nieuczciwie wzbogaceni. Wszyscy pamiętamy o tych, którzy zniszczyli kilka dużych firm (a teraz, jak w przypadku JTT, trzeba za to zapłacić z naszej publicznej kieszeni). Czy wciąż pracują w aparacie skarbowym? Co stało się z tymi, którzy skutecznie zniechęcili do działalności biznesowej Romana Kluskę? Czy w urzędzie - wszystko jedno jakim - powinno być miejsce dla urzędnika, który sądzi, że to podatnik jest dla niego, a nie na odwrót? Albo takiego, który boi się podejmować decyzje?

Ale trzeba też dostrzec drugą stronę medalu. Statystycznie rzecz biorąc, dobrzy urzędnicy mają wyraźną przewagę nad złymi. Tyle że tych ostatnich lepiej widać i lepiej ich pamiętamy. Ale to ci pierwsi stanowią o jakości administracji i - zwłaszcza w dłuższym okresie - decydować będą o jakości jej relacji z klientami (bo już chyba nie petentami).

@RY1@i02/2013/014/i02.2013.014.183000200.802.jpg@RY2@

Krzysztof Jedlak kierownik działu podatki

Krzysztof Jedlak

kierownik działu podatki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.