Godność godności nierówna
Nawet jeśli Katarzyna W., znana szerzej jako mama Madzi, jest postacią odrażającą - czy daje to nam prawo do tarzania się w jej prywatności?
W DGP napisaliśmy w minionym tygodniu, że Ministerstwo Sprawiedliwości wycofuje się z pomysłu upubliczniania danych osobowych niebezpiecznych przestępców - morderców, pedofili - wychodzących na wolność. Cel propozycji był taki, byśmy jako społeczeństwo byli świadomi niebezpieczeństwa - ale nie będziemy świadomi. Nie wolno dwa razy karać, nie wolno stygmatyzować na resztę życia - przekonują orędownicy praw człowieka i GIODO. I to mimo że niektórzy już dziś deklarują, że zabijanie nadal jest dla nich przyjemne i pewnie do niego wrócą.
W tym samym tygodniu przez największe media przewinęły się cytaty z pamiętników Katarzyny W. Znamy już jej wizerunek, nazwisko, męża, teściową i jakość życia seksualnego. Że jest mało rozgarnięta - to bez dwóch zdań. Pewnie też jest zapatrzoną w siebie kłamczuchą. Prawdopodobnie jest dzieciobójczynią, a jeśli tak, to należy jej się bezwzględna kara długoletniego więzienia. Czy jednak Katarzyna W. zagraża innym dzieciom? Czy można przypuszczać, że jest psychopatką, która - zamiast w łóżku - szuka satysfakcji w zabijaniu niemowląt? Zdaje się, że nie.
A jednak jako społeczeństwo daliśmy sobie prawo grzebania w jej życiu. Nikogo nie oburzyło, że światło dzienne ujrzały jej intymne zapiski, osobiste żale wylewane w rozmowie z przyjaciółką. Utwierdziliśmy się w przekonaniu, że jest zwyrodniała. I nie staję w jej obronie. Jej przykład pokazuje jednak, jak niedaleko nam do palenia czarownic. Katarzyna W. nie jest dziś podejrzaną o zabójstwo, z zagwarantowanym prawem do obrony i do bycia traktowaną jak osoba niewinna, dopóki sąd prawomocnie jej nie skaże. Z ustami pełnymi frazesów o ochronie prywatności i domniemaniu niewinności, z czystym sumieniem wyzuto z godności dziewczynę, której nie stać na dobrego obrońcę.
Godność wybitnego kardiochirurga, którego ręce na filmie CBA pomylono z rękoma kogoś innego, w tym samym czasie bohatersko uratowano.
@RY1@i02/2013/009/i02.2013.009.18300100a.802.jpg@RY2@
Barbara Kasprzycka, kierownik działu prawo
Barbara Kasprzycka
kierownik działu prawo
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu