Dziennik Gazeta Prawana logo

Obowiązek meldunkowy, czyli wiecznie żywa skamieniałość

27 czerwca 2018

Komentarz tygodnia

Kilka lat temu mój znajomy opowiadał koledze Irlandczykowi, że w naszym kraju nadal istnieje obowiązek meldunkowy. Jego rozmówca zrobił wielkie oczy. "Myślałem, że totalitaryzm w Polsce się skończył!" - rzucił. Fakt, wtedy jeszcze niedopełnienie meldunku stanowiło wykroczenie, a obowiązek zgłoszenia pobytu czasowego obejmował też np. wczasowiczów.

Choć te najbardziej kuriozalne przepisy zostały już uchylone, sama instytucja zameldowania ma się w Polsce świetnie (choć tylko na papierze). Wciąż funkcjonują anachroniczne regulacje z 1974 r., które nijak się mają do rzeczywistości. Aby zameldować się w nowym miejscu pobytu stałego, zainteresowany musi m.in. wypełnić formularz i podać w nim mnóstwo danych osobowych, a właściciel lokalu, którego dotyczy rejestracja, potwierdzić jego pobyt oraz przedstawić tytuł prawny do mieszkania.

Nieprzyjazna procedura powoduje, że obowiązek meldunkowy od lat jest lekceważony. Ignorują go niemal wszyscy - studenci uczący się poza miejscem zameldowania czy osoby migrujące w związku z pracą, a nawet sami urzędnicy (znam przypadek ze stolicy, gdy dokonano zameldowania bez żadnych dokumentów dotyczących prawa do lokalu).

I choć wkrótce - najpewniej od marca 2015 r. - zacznie obowiązywać nowa ustawa o ewidencji ludności, meldunek zostaje w niezmienionym kształcie. Jeszcze niedawno rząd utrzymywał, że tylko do początku 2016 r. międzyresortowy zespół ds. przygotowania administracji rządowej do zniesienia obowiązku meldunkowego miał do 31 października tego roku przygotować raport w tej sprawie. W zeszłym tygodniu - zamiast tego spóźnionego opracowania - gruchnęła jednak wiadomość: zmian przygotowujących do zniesienia meldunku na razie nie będzie, zarekomendowano pozostawienie go w obecnej formie.

Mówi się, że jego likwidacja nastąpi najwcześniej w 2018 r., jednak rząd na razie nie zdradza swoich planów. To zresztą nie pierwszy raz, gdy data ta jest przesuwana (i pewnie nie ostatni). Po zapowiedzi premiera Donalda Tuska po wyborach z 2007 r. meldunek miał być zniesiony z początkiem 2014 r., później od 2016 r. Teraz wizja ta odsuwa się w bliżej nieokreśloną przyszłość, a jej realizacja ledwo majaczy na horyzoncie, zresztą tak samo jak dalsze dopełnianie obowiązku meldunkowego przez obywateli. Jak widać, rząd uważa, że nie ma powodów do pośpiechu. W końcu dobry przepis to martwy przepis.

@RY1@i02/2014/244/i02.2014.244.183000500.802.jpg@RY2@

Karolina Topolska dziennikarz Gazety Prawnej

Karolina Topolska

 dziennikarz Gazety Prawnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.