Wyceny szyte na miarę
Nawet Salomon nie naleje z pustego. Ale na szczęście szklanka jest do połowy pełna. Tak obrazowo można opisać sytuację, w jakiej znalazł się Narodowy Fundusz Zdrowia. Właśnie zaproponował szpitalom zmianę wyceny świadczeń onkologicznych w związku z wejściem w życie od 1 stycznia 2015 r. pakietu ministra Arłukowicza. I tnie. Tnie, bo musi znaleźć pieniądze na ten cel. Świadczenia w ramach pakietu mają być wykonywane bezlimitowo. To oznacza, że fundusz zapłaci za tylu pacjentów, ilu szpitale przyjmą w ramach pakietu. Żeby więc rachunek się zgadzał, placówki onkologiczne będą musiały wykonać więcej świadczeń za mniej, by wyjść na swoje. Najczęściej na "zero".
Można odnieść wrażenie, że zabawa w cięcia to ulubiona rozrywka NFZ. Jakby to była jedyna metoda na regulowanie dostępu do świadczeń zdrowotnych na rynku. Mniej płaci już za usunięcie zaćmy, koryguje wyceny w kardiologii inwazyjnej czy ortopedii. Eksperci mają na to specjalną nazwę: kreatywna księgowość. Co prawda fundusz twierdzi, że nie tnie, tylko urealnia tam, gdzie przeszacował z wyceną. A robi to np. poprzez przesuwanie procedur z jednej grupy świadczeń do innej. Efekt końcowy dla świadczeniodawców jest zawsze ten sam: niższe finansowanie. Pytanie: dlaczego w takim razie w niektórych zakresach świadczeń NFZ taką hojną ręką dawał lepsze ceny? Można było przewidzieć, że rynek nie znosi próżni i zaczną wyrastać prywatne placówki oferujące właśnie te najwyżej opłacane procedury. Niekoniecznie najbardziej potrzebne pacjentom w danym regionie. Ale kto by tam zawracał sobie głowę danymi epidemiologicznymi!
Wśród 28 krajów członkowskich Unii Europejskiej wydatki na ochronę zdrowia należą w Polsce do jednych z najniższych. Na leczenie nowotworów stanowią one około 1/3 średniej unijnej. Także nasi sąsiedzi - Czesi czy Słowacy wydają na ten cel więcej od nas. A to oznacza, że coś jest nie tak. I proponowany pakiet tych relacji nie zmieni. Przynajmniej w 2015 r.
@RY1@i02/2014/230/i02.2014.230.000000200.802.jpg@RY2@
Dominika Sikora zastępca redaktor naczelnej DGP
Dominika Sikora
zastępca redaktor naczelnej DGP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu