Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Polacy, bierzmy się do oszczędzania

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Międzynarodowy Dzień Oszczędzania, który przypada na ostatni dzień października, to dobry moment do kilku refleksji o zwyczajach oszczędnościowych Polaków. Jedna z głównych zasad oszczędzania mówi, iż im wyższe ryzyko, tym wyższa stopa zwrotu możliwa do osiągnięcia. Przypomina mi o niej przypięta do tablicy korkowej ulotka z połowy 2012 r. reklamująca lokatę inwestycyjną Amber Gold z gwarantowanymi 13 proc. odsetek. Doświadczenie pokazało, że gwarancja wysokiego zysku nie zawsze stanowi gwarancję zwrotu kapitału.

Polska to kraj o niskiej skłonności do oszczędzania. Szczególnie niską stopą oszczędności charakteryzuje się sektor gospodarstw domowych. Według wyników ostatniego badania Fundacji Kronenberga blisko połowa ankietowanych nie posiada w ogóle oszczędności. Pocieszające, że odsetek nieoszczędzających się obniża, a przed rokiem bez oszczędności było 58 proc. respondentów. Kwestia oszczędzania, szczególnie systematycznego, nabiera znaczenia w kontekście zabezpieczenia emerytalnego. Przyszłe świadczenia będą przecież dość niskie: na konta przyszłych emerytów wpływać może zaledwie 30-40 proc. ostatniego wynagrodzenia.

Polacy mają konserwatywne podejście i większość nadwyżek finansowych lokują w bankach. Na koniec czerwca wartość depozytów gospodarstw domowych w sektorze bankowym wyniosła 597 mld zł i była o 6,2 proc. wyższa niż przed rokiem. To ok. 41 proc. całych aktywów finansowych sektora gospodarstw domowych. Razem z gotówką depozyty stanowią niemal połowę oszczędności Polaków. Dodatkowo prawie połowa zgromadzonych w bankach środków miała formę depozytów bieżących. Tu dynamika w ostatnich miesiącach stopniowo się obniża, co nie dziwi, biorąc pod uwagę bliskie zera oprocentowanie środków na rachunkach bieżących. Ale wydaje się, że stopa zwrotu z lokat nie jest dominującym kryterium wyboru formy oszczędzania. Równie ważna jest płynność i dostęp do zgromadzonych nadwyżek finansowych. Między innymi dlatego wciąż niewielkim zainteresowaniem cieszy się długoterminowe systematyczne oszczędzanie na emeryturę. W pierwszej połowie tego roku liczba otwartych rachunków IKE i IKZE była wyraźnie niższa niż przed rokiem.

Jak oszczędzać w bankach, skoro już teraz nominalna stopa zwrotu z lokaty bankowej wysoka nie jest, a po ostatnich decyzjach RPP jeszcze się obniży? W sierpniu (ostatnie dostępne dane) średnie oprocentowanie nowo zakładanych lokat wynosiło nominalnie 2,7 proc. i w ciągu roku wzrosło o 0,3 proc. Ze wsparciem atrakcyjności lokat przyszła jednak niska inflacja. Realne oprocentowanie depozytów to obecnie 3 proc. i w ciągu roku wzrosło o 1,3 proc. W listopadzie 2012 r., kiedy RPP rozpoczynała poprzedni cykl luzowania polityki pieniężnej, średnie oprocentowanie lokat wynosiło nominalnie 4,5 proc., prawie dwa razy więcej niż obecnie, jednak realnie 1,7 proc., prawie dwa razy mniej niż teraz. Realne oprocentowanie lokat jest obecnie najwyższe od przełomu lat 2008/2009, kiedy toczyła się wojna depozytowa po wybuchu światowego kryzysu finansowego po upadku banku Lehman Brothers. Wydawało się, że te czasy nie wrócą. Powróciły, choć w nieco innej odsłonie. Problem w tym, że choć niska inflacja zwiększa realne dochody z oszczędności, to większość z nas ulega iluzji wartości nominalnych, a realna stopa zwrotu ma drugorzędne znaczenie przy decyzjach inwestycyjnych.

Od początku roku wartość depozytów przyrosła o blisko 27 mld zł. Pozostałe formy oszczędzania, z reguły obarczone wyższym ryzykiem, tak popularne nie są. Brak wyraźnego wzrostowego trendu na rynku akcji nie sprzyja lokowaniu kapitału na giełdzie, ale także w funduszach inwestycyjnych. W pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku napływ netto do funduszy inwestycyjnych wyniósł 7,4 mld zł, podczas gdy w analogicznym okresie poprzedniego roku 17,7 mld zł. Fundusze inwestycyjne to wciąż jedna z głównych alternatyw dla lokat bankowych, jednak ich popularność w ostatnich miesiącach nieco się obniżyła. W defensywie jest także warszawski parkiet. Mniej niż 1 proc. respondentów ankietowanych w ankiecie Fundacji Kronenberga zadeklarowała inwestowanie na giełdzie.

Zwyczaje oszczędnościowe Polaków stopniowo się zmieniają. Coraz więcej gospodarstw domowych dysponuje nadwyżkami finansowymi i jest chętnych do oszczędzania. Wydłuża się też horyzont inwestycyjny. Być może przeniesienie części aktywów OFE do ZUS i towarzysząca temu dyskusja o przyszłych emeryturach pomogły zwiększyć świadomość długoterminowego oszczędzania. Krótko mówiąc: mniej istotne jak, ważne, aby oszczędzać systematycznie.

@RY1@i02/2014/213/i02.2014.213.000001500.802.jpg@RY2@

Grzegorz Maliszewski główny ekonomista Banku Millennium

Grzegorz Maliszewski

główny ekonomista Banku Millennium

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.