O wydatkach też trzeba pomyśleć
Deficyt dużo mniejszy od założonego? Pierwsze skojarzenie: z finansami publicznymi nie jest tak źle, jak zwykliśmy uważać. A skoro budżet może pożyczyć mniej, to będzie pożyczał taniej. Skorzysta i sektor prywatny - w takiej sytuacji finansowanie firm również powinno być tańsze. No i Komisja Europejska szybciej zakończy wobec Polski tzw. procedurę nadmiernego deficytu.
Jak długo jednak kondycja budżetu może się poprawiać - i to właściwie bez specjalnej poprawy koniunktury? Łatanie różnorakich dziur w dochodach jest godne pochwały, ale nie może trwać wiecznie. Gdy tu dojdziemy do ściany, trzeba będzie pomyśleć o wydatkach. Pamiętajmy jednak, że oszczędności - pomijając jednorazowe, dotyczące kosztów obsługi długu (efekt niskich stóp procentowych, ale i przejęcia aktywów OFE) - biorą się zwykle z tego, że nie są realizowane wydatki prorozwojowe. Bo tzw. wydatków sztywnych, których w budżecie mamy najwięcej, bez zmian w przepisach ograniczyć się nie da. Ale jeśli będziemy chcieli trwale zrównoważyć finanse państwa, takich zmian nie da się uniknąć. Nawet jeśli nie wszyscy będą zadowoleni.
@RY1@i02/2014/203/i02.2014.203.000000200.802.jpg@RY2@
Łukasz Wilkowicz redaktor działu Dziennik
Łukasz Wilkowicz
redaktor działu Dziennik
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu