Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Jeszcze raz o informacji gospodarczej

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

opinia

Zachowania płatnicze są zjawiskiem tak ekonomicznym, jak i prawnym. Ustawodawca, uznając, że informacja o nich ma szczególne znaczenie, poddał ją ścisłej regulacji. Propozycje zmian zmierzają do nadania systemowi wymiany informacji gospodarczej takiego kształtu, który wykorzysta jego potencjał, a dzięki temu wesprze rozwój gospodarki. W związku z pojawiającymi się w debacie publicznej uwagami warto wyjaśnić kilka kwestii.

Dzisiejsze główne problemy w obszarze wymiany i udostępniania informacji gospodarczej można streścić następująco. Po pierwsze, funkcjonują cztery biura informacji gospodarczej, które w zasadzie nie wymieniają się informacjami. Po drugie, sami przedsiębiorcy, zwłaszcza mali i średni, nie przejawiają większego zainteresowania ich pozyskiwaniem. To oznacza, że także liczba danych - w stosunku do liczby zobowiązań B2B w gospodarce - jest stosunkowo niewielka. Po trzecie, znaczną część stanowią dane dotyczące konsumentów, przez co system oddalił się od swojego pierwotnie zakładanego charakteru gospodarczego.

Zatory płatnicze ograniczają istotnie potencjał rozwoju każdej gospodarki. Właściwa ocena wiarygodności płatniczej potencjalnego kontrahenta pozwala uniknąć relacji biznesowej z nierzetelnymi partnerami. To niejednokrotnie może zdecydować o dalszych losach firmy. Mimo tego nie wykształciła się powszechna praktyka zamieszczania informacji o kontrahentach (także pozytywnych) ani zwyczaj sięgania po dane, aby sprawdzić ich wiarygodność. Mniejsi przedsiębiorcy często polegają jedynie na poznaniu opinii w branży, a jeszcze częściej po prostu prowadzą interesy tylko z już znanymi partnerami. W ten sposób ograniczamy potencjał gospodarczy, jaki niesie z sobą nawiązywanie nowych kontaktów i wejście na nowe rynki. Tymczasem bez ekspansji nie da się powtórzyć sukcesu niemieckiej Mittelstand.

W uzasadnieniu obowiązującej ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych z 2010 r. trafnie wskazano wady poprzednich rozwiązań. Zaliczono do nich m.in. brak zapewniania wymiany informacji pomiędzy różnymi podmiotami gromadzącymi dane na temat zobowiązań, brak systemu wczesnego ostrzegania przedsiębiorców przed nieuczciwymi kontrahentami, brak wiarygodnych i aktualnych danych czy wreszcie brak możliwości dokonywania weryfikacji wiarygodności płatniczej kontrahentów.

Ustawa z 2010 r. zniosła ograniczenia dotyczące podmiotu zgłaszającego wierzytelność oraz zobowiązań (długów), jakie można zgłaszać do biur. Tym samym otworzyła system na zobowiązania z każdego stosunku prawnego oraz możliwość zgłaszania danych do biur także osobom fizycznym, które nie prowadzą działalności gospodarczej. Z kolei ustawa z 2011 r. o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej wprowadziła nakaz zgłaszania rodziców, którzy zalegają z opłatą za pobyt dziecka w pieczy zastępczej.

W latach 2010-2011 istotnie rozszerzono zatem możliwości zasilania baz BIG-ów. Nadal nie mogą one jednak zawierać danych o zobowiązaniach publicznoprawnych i egzekucji. Bez takich informacji obraz wiarygodności płatniczej nawet nie zbliża się do kompletności. Sygnalizują to sami przedsiębiorcy zainteresowani korzystaniem z informacji gospodarczej. Jeżeli obraz zachowań płatniczych jest niepełny, to trudno się dziwić, że służy on głównie wierzycielowi do wywierania presji na dłużniku (funkcja windykacyjna). Zwiększenie użyteczności informacji gospodarczej wymaga więc jej większej kompletności. Stąd celowe wydaje się uzupełnienie systemu o dane dotyczące zobowiązań ze sfery publicznej oraz egzekucji.

Fragmentaryczność danych z pojedynczego BIG-u wynika także z tego, że BIG-i nie wymieniają się danymi. Zgromadzone w systemie informacje o kontrahentach można uzyskać dopiero, zwracając się do wszystkich biur. Trzeba wystąpić z czterema odrębnymi wnioskami i ponieść cztery oddzielne opłaty. Wiele osób zadaje więc pytanie, po co płacić za dostęp do fragmentu danych. Postulat o potrzebie wymiany informacji między BIG-ami pozostaje więc aktualny. Skoro mechanizmy rynkowe tego nie zapewniły, uzasadnione staje się wprowadzenie jej ustawą. Każdy przedsiębiorca powinien mieć możliwie prosty dostęp do zgromadzonych w całym systemie informacji o interesującym go innym przedsiębiorcy. Swoje pytanie kierowałby wówczas tylko do jednego BIG-u, uiszczając przy tym umiarkowaną opłatę.

Im pełniejszy jest obraz zachowań płatniczych, tym bardziej zasadne jest poszukiwanie bardziej zaawansowanych jego zastosowań, jak np. porządkowanie danych o zachowaniach płatniczych. Dzisiaj każdy może zajmować się działalnością polegającą na ocenie wiarygodności płatniczej poszczególnych firm. Dlaczego zatem BIG-i - podlegające przecież ścisłej reglamentacji - również nie mogłyby przygotowywać klientom takich analiz? Rzecz tylko w tym, aby były one przejrzyście przetwarzane i rzetelnie przedstawiane, zwłaszcza poprzez wyraźne wskazanie charakteru i liczby danych wykorzystanych do jego budowy (np. analiza oparta na jednym wpisie sprzed 5 lat dotyczącym rachunku opiewającego na 600 zł z pewnością nie będzie wiarygodnym świadectwem zachowań płatniczych).

Aby system informacji gospodarczej był czynnikiem sprzyjającym rozwojowi gospodarki, trzeba mocniej ukierunkować go na stosunki między przedsiębiorcami. Dlatego dane o nich powinny być możliwie pełne. Wówczas łatwiej będzie eliminować z obrotu podmioty, których swoistą strategią stało się funkcjonowanie kosztem uczciwych przedsiębiorców.

@RY1@i02/2014/196/i02.2014.196.000000400.802.jpg@RY2@

Mariusz Haładyj wiceminister gospodarki

Mariusz Haładyj

wiceminister gospodarki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.