Dziennik Gazeta Prawana logo

Umiesz liczyć, licz na siebie

30 września 2014

W listopadzie ubiegłego roku podwyższono próg kradzieży traktowanej jako przestępstwo z 250 zł do wartości odpowiadającej czwartej części najniższej pensji. W tym roku to 420 zł. Nic dziwnego, że jeden z portali artykuł o nowych przepisach zatytułował po prostu "Dobra wiadomość dla złodziei". Oczywiście ustawodawca kierował się chęcią ułatwienia życia prokuratorom, którzy zajmowali się sprawami, gdzie koszt postępowań nierzadko przekraczał wartość skradzionych rzeczy. Obawiam się jednak, że prokuratorów, którzy skorzystali na zmianie, jest mniej niż sklepowych złodziei.

Handlowcy oszacowali, że skoro przy starym progu z powodu kradzieży tracili od 1,5 do 2 mld zł rocznie, to po jego podniesieniu stracą dwa razy więcej. Zwłaszcza że w sklepowych kradzieżach celują specjaliści, którzy "czyszczenie" półek z towarami traktują jako sposób na życie. Teoretycznie na takich też jest sposób: art. 38 kodeksu wykroczeń. Ten stanowi, że jeśli ktoś popełnił w ciągu ostatnich dwóch lat dwa podobne wykroczenia, to za trzecim razem na grzywnie się już nie skończy i można zastosować 30 dni aresztu. Kłopot w tym, że art. 38 k.w. jest rzadko uruchamiany. Dlatego jeszcze zanim prezydent zdążył złożyć podpis pod nowelizacją kodeksu postępowania karnego, organizacje sprzedawców już zabiegały o utworzenie ogólnopolskiego rejestru wykroczeń.

Nie chodzi o jakiś wykaz rzezimieszków, lecz o bazę danych, do której dostęp powinien mieć policjant w każdym radiowozie. Tak by wiedział, czy złapany złodziej może dostać tylko grzywnę, czy sprawę trzeba skierować do sądu. O utworzenie rejestru handlowcy apelowali do premiera, ministerstw sprawiedliwości, spraw wewnętrznych, gospodarki. Niedługo minie rok od owej nowelizacji, a efektów - jak się Państwo domyślają - nie ma. Najpierw MS z MSW nie mogły się dogadać, kto ma się zająć przygotowaniem odpowiednich przepisów. Gorący kartofel został ostatecznie w MSW, ale na razie konkretów brak. Tymczasem zmienił się premier i branża znów pisze w tej sprawie.

Niebawem zakończy się rok i handlowcy znowu zaczną podliczać straty. Ile im wyjdzie - nie wiemy. Wiemy już natomiast, że z liczenia na państwo wyszło im okrągłe zero.

@RY1@i02/2014/189/i02.2014.189.183000400.802.jpg@RY2@

Piotr Szymaniak dziennikarz Gazety Prawnej

Piotr Szymaniak

dziennikarz Gazety Prawnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.