Emerytalny wyrok
Podoba mi się idea oszczędzania, choćby przymusowego, na emeryturę poza ZUS - w przypadku tej instytucji o oszczędzaniu trudno bowiem mówić. Nigdy jednak nie podobał mi się przymus odkładania w OFE. Ale ustawodawca ubezwłasnowolnił mnie i nakazał gromadzenie części składki właśnie w funduszach emerytalnych, choć wolałbym na specjalnych lokatach bankowych czy od biedy w wybranych funduszach inwestycyjnych. Potem, nie pytając mnie o zdanie, większą część pieniędzy zabrał z OFE i przeniósł do ZUS - choć chciałbym ulokować je gdzie indziej. A następnie zamienił je na zapis księgowy. Wbrew mojej woli pozostawił w OFE resztę moich oszczędności, choć tym bardziej zabrałbym je np. do banku (niechby z zastrzeżeniem, że będą do mojej dyspozycji dopiero na emeryturze). Łaskawie pozwolił mi tylko wybrać, czy z nowych składek cząstka ma jednak trafiać do OFE, czy całość do ZUS. Poczułem się prawie jak wolny człowiek.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.