Szara strefa nadgryzana powoli
Komentarz tygodnia
W podatkach dzieje się wiele, jak zawsze zresztą. Nie ma chwili wytchnienia: zmiany gonią zmiany. Tylko w okresie 2013-2014 ustawa o VAT była kilka razy istotnie modyfikowana. Za chwilę znów będzie i nie chodzi o kosmetyczne poprawki. Tzw. prewspółczynnik naprawdę uprzykrzy życie wielu podatnikom, którzy prowadzą działalność zarówno objętą podatkiem od towarów i usług, jak i pozostającą poza jego zakresem. Rozszerzenie i doprecyzowanie mechanizmów solidarnej odpowiedzialności i zwłaszcza odwrotnego obciążenia - konieczne ze względu na nieprawidłowości w obrocie m.in. szeroko rozumianą elektroniką i metalami szlachetnymi - to oczywiście też bardzo poważna sprawa. Podobnie dzieje się z innymi regulacjami: PIT, CIT (z początkiem nowego roku czeka nas m.in. opodatkowanie słynnych CFC, czyli tzw. zagranicznych spółek kontrolowanych), nie wspominając o rewolucji w ordynacji podatkowej, która nieco się opóźnia, ale jest nieuchronna. Wśród niezliczonych zmian w ordynacji pojawia się jedna - drobna, wręcz techniczna - którą łączy coś np. z wprowadzeniem odwrotnego obciążenia VAT do handlu telefonami komórkowymi czy tabletami. Chodzi o jednolity plik kontrolny, czyli dokument elektroniczny w określonym formacie i o określonej strukturze, w którym przedsiębiorcy będą musieli nadsyłać dane administracji skarbowej (dziś nadsyłają tak, jak im wygodnie). A ta będzie je bez trudu, automatycznie i szybko przetwarzać i sprawdzać.
Związek z VAT jest taki, że w obu przypadkach chodzi przede wszystkim o walkę z szarą strefą, w tym wyłudzeniami podatku i pustymi fakturami. Od kilku lat słychać wiele o tym (co nie znaczy, że tak wiele znowu się działo), jak ważne są z jednej strony procedury i rozwiązania utrudniające lub uniemożliwiające oszustwa, z drugiej, jakie znaczenie dla skuteczności kontroli (i typowania do niej) mają dobre systemy i aplikacje do analizy danych.
Generalnie można odnieść wrażenie, że w płynącej wartko i szeroko rzece podatkowych zmian regulacyjnych są trzy nurty: wymuszone (przez orzecznictwo, przepisy unijne, potrzeby budżetu itd.) lub dobrowolne poprawki w przepisach, uszczelnianie systemu (bardzo modne ostatnio, a zupełnie lekceważone przez wiele lat) i właśnie walka z szarą strefą. Ten nurt był zdecydowanie najsłabszy. Może dlatego, że łatwiej dokręcać śrubę tym, którzy podatki płacą, niż szukać danin u tych, którzy nie chcą się dzielić pieniędzmi. Nawet tak drobne zmiany, jak ta dotycząca jednolitego pliku, czy nieco szybsza niż dawniej reakcja fiskusa na nieprawidłowości (wyłudzenia) w kolejnych branżach wskazują, że coś się zmienia. Za wolno.
@RY1@i02/2014/183/i02.2014.183.183000200.802.jpg@RY2@
Krzysztof Jedlak szef Gazety Prawnej
Krzysztof Jedlak
szef Gazety Prawnej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu