Dziennik Gazeta Prawana logo

Bardzo twórczy i kosztowny ZAiKS

30 czerwca 2018

Każdy z nas z pocałowaniem ręki oddałby 16,9 proc. od zysku, który ktoś by mu zapewnił. Ba, podejrzewam, że wielu zgodziłoby się dać dużo więcej. Dlatego ujawnione właśnie przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS koszty inkasa pewnie mało kogo szokują.

Co to za koszty? Upraszczając - prawo przewiduje, że twórcom należą się tantiemy także za muzykę puszczaną w radiu, graną na dyskotekach czy umilającą zakupy w sklepach (bo z fryzjerami, po głośnej wygranej wałbrzyskiego przedstawiciela tej profesji, sprawa jest już mocno wątpliwa). Ponieważ trudno wymagać, by Jacek Cygan czy Marek Dutkiewicz pukali osobiście do drzwi każdego z przedsiębiorców odtwarzających piosenki z ich tekstami, wyręcza ich ZAiKS. Rolą tej organizacji jest zebranie pieniędzy z rynku i rozdzielenie ich pomiędzy twórców.

Tu docieramy do kosztów inkasa. To koszty obsługi twórców przez ZAiKS. Z opublikowanego właśnie sprawozdania wynika, że w 2013 r. wyniosły one 16,9 proc. Jak już wspomniałem, na pierwszy rzut oka mało kogo one zszokują.

Inaczej jednak będzie, gdy spojrzymy na wartości bezwzględne - 71 mln zł kosztów administracyjnych robi już wrażenie. Dekadę temu, gdy system poboru i podziału tantiem dopiero był tworzony, mógłbym ją nawet uznać za uzasadnioną. Teraz jednak większość danych z tym związanych powinna być przetwarzana w dużej mierze automatycznie. Dlatego na miejscu członków zrzeszonych w ZAiKS zacząłbym zadawać niewygodne pytania, czy koszty te są rzeczywiście uzasadnione. Nawet gdy procentowo niezbyt szokują.

@RY1@i02/2014/141/i02.2014.141.000000200.802.jpg@RY2@

Sławomir Wikariak dziennikarz Gazety Prawnej

Sławomir Wikariak

dziennikarz Gazety Prawnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.