Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Po co jest filozofia polityczna

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Ponieważ pytany o to, co wykładam, odpowiadam, że filozofię polityczną, co budzi na ogół brak reakcji spowodowany zapewne niejasnością tego tematu, więc kilka słów o roli filozofii politycznej.

Od czasów nowożytnych, których specyfika polega na tym, że nie wiadomo, co jest prawdą i kto miałby o tym decydować oraz wiadomo, że wartości są różne, chociaż naturalnie niekoniecznie równowarte, co zależy od punktu widzenia, filozofia polityczna służy idei rozumienia rzeczywistości, a nie - jak w starożytności - stwierdzania prawdy. Ponadto ze względu na problemy z prawdą i z różnorodnością wartości nowożytność cechuje się tym, że coraz trudniej jest ludziom, grupom ludzi, narodom czy cywilizacjom się ze sobą porozumieć, gdyż wspólnota języka i pojęć wymaga wspólnoty treści. Dlatego zadaniem filozofii politycznej jest poszukiwanie możliwości porozumienia.

Intencja znalezienia formuły dla porozumienia łączy wszystkie odmiany filozofii politycznej. Jedni są w tym względzie bardzo ostrożni, inni chcieliby się posunąć bardzo daleko, ale jedni i drudzy szukają zasad niewątpliwego porozumienia, rozumiejąc doskonale, że bez sensownego i roztropnego porozumienia życie społeczne i polityczne w nowożytnym czy ponowożytnym świecie będzie nie do zniesienia. Że wracają dawne oraz pojawią się nowe niebezpieczeństwa.

Te dwa zadania filozofii politycznej: rozumienie i porozumienie wydają się bardzo poważne i dostatecznie trudne, by zapewnić jej zatrudnienie na następne dekady. Jednak żyjemy w świecie, w którym nic nie jest pewne, a tym bardziej nic nie jest pewne w rzeczywistości politycznej. Obecnie nikt w cywilizacji zachodniej nie próbuje podważyć samych fundamentów demokracji.

Jednak jesteśmy, wbrew wszelkim diagnozom i prognozom, całkowicie zanurzeni w historii, czyli w zmienności. Zadaniem filozofii politycznej jest wobec tego odnajdowanie w zmienności tego, co niezmienne i co dla człowieka, dla utrzymania godnej ludzkiej kondycji niezbędne, po to, żeby zawsze być przygotowanym na zasadniczą zmianę, która może na przykład polegać na odejściu demokracji w cień i to nie na skutek inwazji już znanych nam form ustrojowych i form przemocy (totalitaryzmu, despocji czy teokracji), ale na skutek pojawienia się zupełnie nowych zagrożeń związanych między innymi z niebywałym rozwojem technologii elektronicznych i biologicznych, które prowadzą do sporów o moralność.

Jakie warunki musi spełniać filozofia polityczna, by mogła się wywiązać z tych tylko na pozór skromnych zadań? Otóż po pierwsze, musi korzystać z doświadczeń ludzi, obserwować to, co się dzieje w rzeczywistości, a nie tylko prowadzić debatę wewnętrzną, czyli zastanawiać się, na przykład, na czym polega różnica między koncepcją umowy społecznej w różnych krajach.

Po drugie, filozofia polityczna jest opowieścią o ludziach i dla ludzi, więc obowiązkiem wszystkich myślicieli politycznych jest dbanie o to, by język, jakim się posługują, był powszechnie dostępny. Treść bywa czasem trudna dla nieprzygotowanego czytelnika, ale język trudny być nie musi i dlatego trudno jest aprobować częste współcześnie próby zamknięcia filozofii politycznej w wewnętrznym języku specjalistów.

Po trzecie wreszcie, filozofia polityczna zajmuje się - co za dziwota! - polityką, więc nie może polityki lekceważyć. Nie tylko myśliciel polityczny, ale każdy roztropny człowiek ma powody lekceważyć politykę, dostrzegać miałkość czy wręcz podłość ludzi ją uprawiających, obserwować jej degenerację pod - między innymi - wpływem presji środków masowego przekazu, czy też odnotowywać zanik wielkich idei. Ale takie obserwacje czyniono od zarania dziejów, a to, że obecnie jest jeszcze gorzej, wcale nie jest pewne. Tak czy owak polityka nie zniknie i jej lekceważenie przez filozofię polityczną lub próby sprowadzenia do nie-polityki (administracji, prawa lub instytucji) są skazane na niepowodzenie. Marny to filozof polityczny, który nie szanuje polityki, swojej pani, chociaż może się nie interesować bieżącą polityką, a polityków nie cierpieć.

@RY1@i02/2014/141/i02.2014.141.000000500.802.jpg@RY2@

Marcin Król filozof, historyk idei

Marcin Król

 filozof, historyk idei

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.