Hybrydą w ptaka
Wśród tych, którzy nie trawią czyjejś przewagi moralnej i mierzi ich, gdy aureola bliźniego znienacka przyćmi ich własną, panuje moda na sposób argumentacji, który można nazwać "nokautem jednego błędu". Żeby było JASNE: nokaut jednego błędu nie jest nokautem w ścisłym tego słowa znaczeniu. Bardziej przypomina złośliwe kopnięcie przeciwnika w kostkę, ucieczkę z ringu i wrzask: "Ale żem go rozłożył, co nie?!". Ale w świadomości sprawy "nokautu" jest to jednak prawdziwy nokaut; uprawnia on do stroszenia piór, szampana i podkręcenia baterii we własnej aureoli. Na czym polega ta strategia? Ano na dyskredytacji ważnego działania poprzez skierowanie obsesyjnej uwagi na jakiś skryty w nim niewielki błąd, tymczasową niekonsekwencję, naprawialny rezultat.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.