Zgniłe przepisy jak zgniłe jabłka: wyrzucać szybko i skutecznie
Komentarz tygodnia
Są tematy, do których wracamy z uporem maniaka. Jednym z nich jest kwestia funkcjonowania w systemie prawa przepisów, co do których wiemy już, że są niekonstytucyjne. W tym tygodniu znów usiłowaliśmy ustalić, co Trybunał Konstytucyjny miał na myśli, kiedy uznawał za niezgodne ze standardami demokratycznego państwa prawa przepisy o karaniu za nielegalną wycinkę, a jednocześnie zdecydował, że utracą one moc dopiero za 1,5 roku.
Nieomal przy każdym orzeczeniu trybunału stawiamy te same pytania, a odpowiedzi - często - nie są jasne. Co się dzieje w czasie, gdy wiadomo już, że przepisy zaraz wypadną z obiegu, ale jeszcze nie wypadły? Czy postępowania prowadzone na ich podstawie nie powinny być z automatu zawieszane? Czy można starać się o odszkodowanie za to, że w ogóle w systemie prawnym były? I kiedy wnosić o wznowienie postępowań - czy po publikacji wyroku TK, czy dopiero w chwili, gdy zakwestionowane przepisy tracą moc?
Nie ułatwia tych rozważań to, że ustawy nie są konsekwentne. Wiadomo, kiedy wchodzi w życie wyrok TK - z dniem ogłoszenia. Ale przepis dodaje zastrzeżenie: chyba że TK sam w wyroku określi inny termin. Tyle że ten inny termin dotyczy utraty mocy obowiązującej przepisów uznanych za niekonstytucyjne. A nie wejścia w życie wyroku. Problem w tym, że np. kodeks postępowania administracyjnego czas na wznowienie postępowania liczy właśnie od wejścia w życie orzeczenia TK.
Można odnieść wrażenie, że ustawodawca nie poradził sobie z problemem eliminowania z obiegu wadliwych konstytucyjnie regulacji. Sprawa jest ważna - za niemal każdym orzeczeniem o niekonstytucyjności stoi przecież gruba niesprawiedliwość. Skoro państwo nawaliło, to państwo winno też obywatelom szybko i możliwie bezboleśnie krzywdę naprawić. Skoro wiemy już, że nakładane od lat wielotysięczne kary za nielegalną wycinkę nijak się mają do konstytucyjnej zasady proporcjonalności działań władz oraz ochrony własności, to mamy prawo oczekiwać jasnej odpowiedzi: co państwo zamierza teraz z tym zrobić?
Taką odpowiedź wytrawni prawnicy są być może w stanie wyczytać z morza paragrafów. Może nawet znajdą się sądy, które się do ich interpretacji przychylą. Ale obywatelom powinno się zaoferować coś więcej: jasne wytyczne - każdorazowo formułowane przez TK, lub generalnie przez ustawę - kiedy i dokąd pójść po to, co im się słusznie należy. Tak, by nie odbić się od biurokratycznej ściany.
@RY1@i02/2014/128/i02.2014.128.183000800.802.jpg@RY2@
Barbara Kasprzycka zastępca kierownika Gazety Prawnej
Barbara Kasprzycka
zastępca kierownika Gazety Prawnej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu