Podpis jak znak jakości
Wiodłem kiedyś spór z sędzią, który był zdania, że powinien otrzymywać - podobnie np. jak dziennikarze - honorarium z tytułu praw autorskich do napisanych przez siebie pism, w szczególności uzasadnień wyroków. Oczywiście sędzia jest wynagradzany za pracę. Może nie tak hojnie, jak chciałaby prezes SN Małgorzata Gersdorf, ale przyzwoicie jak na nasze realia. Chodziło więc raczej o to, żeby zmienić charakter tego wynagrodzenia: do honorariów można przecież stosować 50-proc. koszty uzyskania przychodów (teraz do pewnej granicy).
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.