Dziennik Gazeta Prawana logo

Wojownicy Temidy na peronie

29 czerwca 2018

Felieton

W poprzednim felietonie, poświęconym wojownikom Temidy, mianem tym określiłem polskich radców prawnych i adwokatów ("Wojownicy Temidy w koszarach" - DGP 89/2014). Koszarami - także jako metaforą - posłużyłem się, aby zasygnalizować, że spora część spośród ponad czterdziestotysięcznej rzeszy wykonujących zawód radców prawnych i adwokatów - nie licząc aplikantów - mogłaby być znacznie lepiej wykorzystana w interesie publicznym, świadcząc swą pomoc ludziom ubogim, gdyby państwo było stać - a stać powinno - na opłacenie tej pomocy. Dzięki temu mniej mielibyśmy wykluczonych z powodu złej kondycji finansowej i jednocześnie pokrzywdzonych z powodu niewiedzy prawnej. Nazwałem to frontem, na który należałoby wysłać zmobilizowane - m.in. wskutek otwarcia zawodów - rzesze głównie młodych profesjonalnych prawników. Korzyść z tego podwójna: mniej pokrzywdzonych; ale i mniej młodych adeptów prawa, rozgoryczonych z powodu niespełnienia rozbudzonych przez polityków - doktrynerów deregulacji nadziei. Bez rozsądnej interwencji państwa żaden z tych dwóch obszarów niezadowolenia nie zniknie.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.