System ubezpieczenia może być prostszy
Komentarz tygodnia
Mnóstwo osób żyje w Polsce w mylnym przekonaniu, że są ubezpieczeni w NFZ i mają prawo do bezpłatnego leczenia. Boleśnie zderzają się z rzeczywistością przy okazji wizyty u lekarza.
Odkąd w placówkach medycznych obowiązuje system weryfikacji praw pacjenta do bezpłatnego leczenia (eWUŚ), codziennie ktoś dowiaduje się, że jest nieubezpieczony. Mamy bowiem bardzo skomplikowany system ubezpieczenia zdrowotnego. Przeciętny Polak go nie rozumie. Nie zdaje sobie sprawy, że dla NFZ nie liczy się tytuł ubezpieczeniowy, ale zgłoszenie do ubezpieczenia. Nie pamięta, że tej formalności nie dopełni za niego ani ZUS, ani NFZ. Nie rozumie wreszcie, że w polskim systemie nie można mieć dwóch tytułów ubezpieczeniowych, ten drugi niweluje pierwszy i w efekcie np. po zakończeniu dorywczej działalności zarobkowej zostaje bez prawa do bezpłatnego leczenia.
Aż się prosi, aby ten gąszcz przepisów uprościć. Minister zdrowia przy okazji kolejnej nowelizacji ustawy zdrowotnej postanowił częściowo zmierzyć się z tym problemem. Zajął się sytuacją studentów, którzy podejmują w wakacje pracę dorywczą, a po jej zakończeniu zostają bez ubezpieczenia w NFZ. Po wyrejestrowaniu przez pracodawcę powinni ponownie zgłosić ich rodzice, ale większość albo o tym nie pamięta, albo w ogóle nie wie o takim obowiązku. Minister wymyślił więc, że sytuację ubezpieczeniową żaków będą monitorować uczelnie (i w razie potrzeby zgłoszą ich do ubezpieczenia). Źródłem ich wiedzy mają zaś być oświadczenia samych zainteresowanych o tym, że tego obowiązku nie dopełnili wcześniej rodzice.
I tak oto koło zapewne się zamknie, bo jak twierdzą panie w dziekanatach, wielu studentów nie odróżnia ubezpieczenia zdrowotnego od tego od nieszczęśliwych wypadków. Niewykluczone, że zmiana prawa w niczym im więc nie pomoże. Zwiększy jedynie biurokratyczne obowiązki uczelni.
Dziwi więc to, że nikt w Ministerstwie Zdrowia nie wpadł na najprostszy możliwy pomysł. Wystarczyłoby uznać, że status studenta automatycznie odnawia się po wyrejestrowaniu go z ubezpieczenia przez pracodawcę. I trwa, dopóki kontynuuje on naukę. Skoro zbudowano system eWUŚ i wokół niego kolosalną biurokrację, warto zrobić wreszcie coś dla ludzi.
@RY1@i02/2014/079/i02.2014.079.183000600.802.jpg@RY2@
Beata Lisowska dziennikarz Gazety Prawnej
Beata Lisowska
dziennikarz Gazety Prawnej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu