Opowieść wielkanocna: o jedności i tolerancji
Pamięci moich rodziców
Mazury. Malutka miejscowość. Dwa domy oddalone od siebie o 200 m. W jednym z nich do świątecznego śniadania zasiądzie ok. 30 osób. Do obiadu trochę więcej, dołączą jeszcze ci, którzy mieszkają kilka i kilkanaście kilometrów od naszego domu. Jak się uzbiera 35 osób, to na tegorocznej Wielkanocy stawi się dokładnie połowa najbliższych krewnych. Nie wszyscy mogą przyjechać. Ale rodzeństwo będzie w komplecie. Sześć sióstr. Dwaj bracia również będą obecni, ale niestety tylko w naszej pamięci. Tak samo jak rodzice, założyciele tej ogromnej, jak na współczesne realia, familii. Cieszyliby się (i pewnie się cieszą, tyle że nie mogą nam o tym powiedzieć), że kultywujemy wspólne spotkania, dbamy o wzajemne relacje, troszczymy się o siebie nie tylko od święta. Nauczyli nas jedności. Fundamentalnej, wspierającej, budującej. Jedności przekazywanej kolejnym pokoleniom.
Na pierwszy rzut oka: duże zamieszanie i harmider. 30 osób, nawet podzielone na dwa domy, to tłum. Ale to pozory. Role są rozdane, choć nikt tego oficjalnie nie zarządził. Jest głównodowodzący, są sekcje żywieniowe, przygotowawcze, sprzątające, kulturalno-wypoczynkowe. Wszystko idzie jak w zegarku. Czasem słychać poganianie, pytania, prośby o korektę i poprawki. Jeśli plan przewiduje, że o godz. 10 usiądziemy przy stole, to tak będzie. Przyjemne były wspólne przygotowania, jeszcze przyjemniejsze będzie wspólne świętowanie. Rozmowy poważne i lekkie, śmiech, a czasem płacz (bo wspomnienia, bo obecnie trudna sytuacja), śpiew i tańce. Lubimy być razem. Mimo odmienności charakterów, postaw i poglądów. Każdy ma w tej rodzinie stałe miejsce (zostaje puste, jeśli ktoś odchodzi na zawsze lub na własne życzenie), bez względu na to, jak życie mu się potoczyło i potoczy. I każdy czuje się na właściwym miejscu. Tolerancja i akceptacja. Głębokie, namacalne, jednoczące. Tolerancja i akceptacja przekazywane kolejnym pokoleniom.
Taka rodzina to pełen przekrój społeczeństwa. Pod względem wieku: od emerytów do nowo narodzonych. Wykształcenia: od wyższego przez średnie do zawodowego. Statusu zawodowego: od szefów różnej maści, poprzez urzędników, rolników, kolejarzy, handlowców, kierowców, inżynierów do naukowców. Majątkowym: od bogatych poprzez średnio zamożnych do skromnych finansowo. Statusu rodzinnego: od wielodzietnych do bezdzietnych, od małżeństwa poprzez niezalegalizowane pary do singli. Osobowości: od choleryków przez sangwiników, melancholików po flegmatyków. Światopoglądu: od racjonalnego (nieracjonalnego) poprzez scjentystyczny (niescjentystyczny) po religijny (niereligijny). Bywa więc, że iskrzy, wrze, ulewa się. A jednak rodzina trzyma się razem. I nikt tu nie jest lepszy lub gorszy. Każdy ma takie same prawa. Może oczekiwać takiego samego wsparcia i je otrzyma, jeśli będzie potrzebował. Jedność. Fundamentalna, wspierająca, budująca. Jedność przekazywana kolejnym pokoleniom.
Rozproszeni po całej Polsce, z przyczółkami w Europie i na świecie. Nie widzimy się codziennie, nie kontaktujemy się każdego dnia, spotykamy się w tak wielkim gronie raz, czasem dwa razy do roku (w tym roku dwa razy - właśnie na Wielkanoc, a potem w październiku na ślubie syna jednej z moich sióstr). Zawsze jednak wiemy, co u kogo się dzieje. Sieć wzajemnego informowania przypomina dobrze utkaną z nowych technologii pajęczynę, trwałą i niezawodną. Wspomaga utrzymanie jedności. Nawet na odległość. Pozwala cieszyć się, gdy jednemu z nas się powodzi, albo łączyć się w bólu, gdy się noga powinie. Daje możliwość oswajania trudnych sytuacji. Gwarantuje poczucie bezpieczeństwa. Przypomina, że w jedności są szacunek i życzliwość. Tolerancja i akceptacja. Nie wymagają wspomagania, mamy je po prostu w sobie. Działają zawsze, w każdych okolicznościach. Głębokie, namacalne, jednoczące. Tolerancja i akceptacja przekazywane kolejnym pokoleniom.
@RY1@i02/2014/076/i02.2014.076.000000200.802.jpg@RY2@
Jadwiga Sztabińska redaktor naczelna
Jadwiga Sztabińska
redaktor naczelna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu