Niebezpieczne miraże bezinflacyjnego ożywienia
Obserwując komentarze ze strony członków Rady Polityki Pieniężnej, jak też wielu komentatorów rynkowych, można dostrzec przebijające z tych wypowiedzi poczucie satysfakcji z tego, że mamy niesamowicie komfortową sytuację w polityce pieniężnej. Widać bowiem, że polska gospodarka przyspiesza i w najbliższych kwartałach będzie dalej przyspieszać. A inflacja ani drgnie, przy tym prognozy na dalszą część roku dość jednomyślnie sugerują, iż pozostanie niska. Czyli - z punktu widzenia RPP - mamy wprost idealną sytuację, która coraz częściej określana jest mianem "bezinflacyjnego ożywienia". Tym samym najbliższe miesiące i kwartały jawią się dla banku centralnego jako czas wręcz idylliczny, w którym władze pieniężne będą mogły spokojnie obserwować, jak gospodarka rośnie w siłę, i nie będą musiały robić nic, bo to przecież będzie bezinflacyjne ożywienie. Niestety takie podejście może się okazać pułapką. Wiara w bezinflacyjne ożywienie to znakomity usypiacz czujności, który zwiększa ryzyko, że w całkiem niedalekiej przyszłości gospodarcza rzeczywistość może niemiło zaskoczyć RPP.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.