Między elitą a gettem jest tylko cienka linia
Nieodwołalnie głupiejemy! Nie jestem odkrywcza w tym stwierdzeniu. Mówią o tym filozofowie, choćby Tadeusz Gadacz czy Marcin Król, dowodząc, że nie zadajemy już sobie fundamentalnego pytania: "Po co żyjemy?". Za to pytanie: "Jak żyć?", spędza nam sen z oczu, więc szukamy rad u premiera, psychologów, w poradnikach. Ale co ja tu o pytaniach metafizycznych. Z tego szczytu zeszłam do bazy (współczesnej wiedzy) i wpisałam w wyszukiwarkę internetową sformułowanie "społeczeństwo głupieje". Argumentów bez liku. Od tego, że myślenie nie jest trendy (bo do wszystkiego są instrukcje), poprzez nowe technologie oduczające używania szarych komórek i powodujące stopniowy spadek inteligencji (są na to badania naukowe opublikowane w magazynie "Trend In Genetics"), spadek czytelnictwa (blogi i notki internetowe się nie liczą) po medialną papkę (bo poważnych tekstów i programów czytelnik/widz/słuchacz nie strawi, a tych, którzy dadzą sobie z tym radę, jest za mało, by mieć dobre wyniki czytelnictwa/oglądalności/słuchalności). Wszystko się zgadza. Dołożę jeszcze jeden dowód na ten fatalny trend.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.