Polska bez własnych biesów
Jako że uwielbiam Fiodora Dostojewskiego, sięgam do jego dzieł regularnie. Ostatnio smakowałam po raz kolejny "Biesy". Jeden niewielki ich fragment przytoczę: "Papierowi ludzie, lokajstwo myśli. I nienawidzą. Byliby najszczęśliwsi, gdyby Rosja przekształciła się według ich formułki i gdyby znienacka stała się szczęśliwa i bogata. Kogóż mieliby nienawidzić wtedy? Kogo opluwać? Kogo spotwarzyć?". Jeśli się jeszcze Państwo nie domyślają, dlaczego zacytowałam te słowa, już śpieszę z wyjaśnieniami. Ale najpierw proszę przeczytać jeszcze raz te kilka zdań z "Biesów", wstawiając w miejsce "Rosji" słowo "Polska". Jakie wrażenia? Dla mnie brzmi tak, jakby dziewiętnastowieczny pisarz rosyjski scharakteryzował nas, Polaków, i to współczesnych. Proszę się zatem nie dziwić, że wywołało to lawinę pytań w mojej głowie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.