Trybunał także przeciw hipokryzji
W Dzienniku Gazecie Prawnej z 17 stycznia 2014 r. zamieszczono ciekawą rozmowę z mec. Mikołajem Pietrzakiem ("Między dobrem i złem"), dotyczącą ułomności ustawy o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi. W tej rozmowie wyeksponowano myśl, że środowisko prawnicze jednomyślnie (poza chlubnym wyjątkiem prof. M. Płachty) zaaprobowało myśl, aby konstytucyjny zakaz ekstradycji własnych obywateli interpretować wąsko, słownikowo. To znaczy, aby innych wydań własnego obywatela, których formalnie nie nazywa się ekstradycją, nie obejmować konstytucyjnym zakazem. Przy całym uznaniu dla postawy prof. Płachty i krytycyzmie wobec hipokryzji zastosowania językowej wykładni przez większość środowiska, nieśmiało jednak przypominam, że w wyroku Trybunału Konstytucyjnego o europejskim nakazie aresztowania (P1/05) trybunał zajął właśnie stanowisko przeciwne hipokryzyjnej, językowej wykładni konstytucji. Szkoda, że o tym we wspomnianym artykule zapomniano.
Ewa Łętowska
prawniczka, pierwszy polski rzecznik praw obywatelskich, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu