Piękna żona szuka strażników
Komentarz tygodnia
Formuła, w której to czynny polityk (minister sprawiedliwości) sprawuje kontrolę nad sądami, już się wyczerpała - stwierdzili niemal wszyscy uczestnicy konferencji zorganizowanej przez Krajową Radę Sądownictwa i Senat. Obecnego modelu bronił jedynie Wojciech Hajduk, wiceminister sprawiedliwości, co oczywiście niespodzianką nie było. "Istotą nadzoru jest tworzenie właściwych warunków pracy sądów, a kontrola ma obejmować, czy te warunki są należycie wykorzystywane" - uzasadniał władzę ministra nad sądami. Po czym... wyświetlił pokaz slajdów ilustrujący, jak to w tych sądach jest źle. Ale będzie lepiej - zapewnił wiceminister. Sytuację mają uratować m.in. nowe technologie, które powoli wkraczają do sądów. Na efekty musimy jeszcze tylko trochę poczekać. No, chyba że za niecałe dwa lata społeczeństwo podziękuje obecnej ekipie rządzącej i stołek ministra sprawiedliwości zajmie ktoś z zupełnie innym (świetnym, a jakże!) pomysłem na uzdrowienie wymiaru sprawiedliwości.
Ale co tam! Skoro na cud w sądownictwie czeka już kilka pokoleń, to i my możemy poczekać te kilka lat, prawda? I bynajmniej nie przesadzam. Nadzór ministra nad sądami trwa przecież od ponad 100 lat. A efektów wciąż brak - co pan wiceminister pięknie slajdami zilustrował. Może więc już pora uderzyć się w pierś i przyznać do porażki?
I żeby nie było niedomówień: nie jestem za tym, aby sędziów zostawić samym sobie. Wiadomo, że nic tak dobrze człowiekowi nie robi, jak świadomość, że ktoś patrzy mu na ręce. Pytanie tylko, kto miałby to robić. Wszak, jak zaznaczał rzymski poeta Juwenalis, "w epoce upadku obyczajów nawet postawienie strażników przy pięknej żonie nie gwarantuje jej wierności". Zawsze bowiem rodzi się pytanie: kto upilnuje samych strażników?
@RY1@i02/2014/006/i02.2014.006.183000800.802.jpg@RY2@
Małgorzata Kryszkiewicz zastępca kierownika działu prawo
Małgorzata Kryszkiewicz
zastępca kierownika działu prawo
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu