Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Zaklinanie rzeczywistości odbija się czkawką

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Psychiatrzy doczekali się nowych wycen procedur. To pierwsza kompleksowa taryfa przygotowana nie przez NFZ, lecz niezależną instytucję - Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, która działa od tego roku. Niestety, wszystko wskazuje na to, że placówki medyczne będą musiały poczekać na nowe, wyższe stawki jeszcze ponad rok. A to, że niektóre z nich mogą nie doczekać, to już ich problem i pacjentów. Dziwi mnie krótkowzroczność naszego państwa. Bo upadek placówek zajmujących się świadczeniami z zakresu psychiatrii to także jego problem. Tym bardziej że jeśli chodzi o statystyki dotyczące zdrowia psychicznego Polaków, to nie napawają one optymizmem. 1,5 mln osób, przy czym z reguły są to ludzie młodzi, cierpi na depresję. Zajmujemy 19. miejsce w świecie, jeśli chodzi o skalę samobójstw.

Zresztą, jeśli chodzi o służbę zdrowia, to powoli nic mnie już nie zaskakuje. Przykład z ostatniej chwili. Trybunał Konstytucyjny orzekł w ubiegłym tygodniu, że to na państwie spoczywa obowiązek poinformowania pacjenta o miejscu świadczenia, jeśli wcześniej lekarz odmówi jego wykonania ze względu na klauzulę sumienia. Eksperci - w tym rzecznik praw obywatelskich - apelują więc do ministra zdrowia o podjęcie w trybie pilnym działań legislacyjnych. Bo obecnie nie wiadomo, kto w takim przypadku ma udzielić pacjentowi informacji - dyrektor szpitala, rzecznik praw pacjenta, NFZ czy wreszcie ministerstwo. Co na to resort? Będzie czekał na pisemne uzasadnienie wyroku. Tymczasem w tym przypadku zaklinanie rzeczywistości nic nie da. Bo niezależnie od tego, co resortowi prawnicy wyczytają w orzeczeniu, w przepisach powstała luka prawna.

Kolejny przykład lekkomyślności. Otóż rezydenci starający się o specjalizację z medycyny rodzinnej muszą ją robić tylko w placówkach, które mają przychodnię lekarza rodzinnego. Efekt? Może zabraknąć placówek, gdzie absolwenci będą mogli zrobić specjalizację. Niestety znów nikt nie potrafił wybiec w przyszłość i przygotować należycie zmiany.

Czy w takiej sytuacji należy się dziwić, że nasza służba zdrowia kuleje? Chyba nie. Bo kuleje nie tylko zarządzanie, ale i otoczenie prawne placówek. Na dodatek dobro pacjenta przegrywa z pieniędzmi. A to, że walka z zaniedbaniami kosztuje dużo więcej niż przeciwdziałanie im, to już nikogo zdaje się nie interesować. ©?

@RY1@i02/2015/201/i02.2015.201.183000600.802.jpg@RY2@

Urszula Wróblewska

 redaktor Dziennika Gazety Prawnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.