Lepszy dromader niż wielbłąd
Witamy w postkryzysowym świecie, gdzie coraz częściej mówi się o nierównościach. W związku z tym podstawowe pytanie brzmi: jak zasypać przepaść między bogatymi a biednymi? Zarówno obywatelami poszczególnych państw, jak i całymi narodami?
Refleksja dotycząca nierówności jest jak ferment, który rozlał się po salonach i debatach publicznych na kanwie kryzysów: najpierw finansowego, a następnie zadłużeniowego w Europie. Wraz z nią coraz częściej mówi się o unikaniu płacenia podatków przez najbogatszych i o tym, jak zapobiec uciekaniu międzynarodowych firm do rajów podatkowych. Rządy są coraz mniej skłonne patrzeć przez palce na korporacyjne przewiny. W Waszyngtonie, gdzie srogo rozprawiono się z instytucjami finansowymi stojącymi za kryzysem, obowiązuje teraz logika: owszem, jesteście too big to fail, ale nikt nie jest too big to jail.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.