Dziennik Gazeta Prawana logo

Duży (nie) może więcej

30 czerwca 2018

Obiema rękami podpisuję się pod propozycją zakazania tirom wyprzedzania na autostradach. Szczerze mówiąc, zabroniłbym im również wykonywania tego manewru na wszystkich innych drogach w kraju. Bez żadnych wyjątków. Z prostego względu - ich kierowcy w większości przypadków są gruboskórnymi, antypatycznymi typami, którzy wykorzystują masę i rozmiar swoich pojazdów do prowadzenia drogowego terroru. Świetnie wiedzą, że mogą więcej, nie ryzykując przy tym niczego poza kilkoma zbitymi butelkami piwa, które wiozą na pace. Wyprzedzają w najmniej odpowiednim miejscu i czasie, zajeżdżają drogę, wymuszają pierwszeństwo. Są nieśmiertelni. I tłumaczą to zawsze tak samo: to nasza praca, musimy dowieźć towar na czas. Serio? To ile czasu może zaoszczędzić ktoś, kto na autostradzie jedzie 89 km/h i postanawia wyprzedzić swojego kolegę "wlekącego się" 88 km/h? Podpowiem wam: na trasie z Warszawy do Poznania będzie to około 120 sekund. Dwie minuty oszczędności po to, by innym uprzykrzyć życie i narazić ich na bliskie spotkanie z kilkudziesięcioma tonami stali.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.