Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Giełdowy Dziki Zachód

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Giełda dość powszechnie kojarzy się z kasynem. I jeśli nawet dla niektórych to rzeczywiście jest kasyno, gdy chodzi o trafność wyników inwestycyjnych czy ich przewidywalność, to przynajmniej takie, w którym oficjalnie obowiązują pewne reguły. Żeby sytuacja graczy była jednakowa i żaden nie miał forów. Jeśli więc ktoś kupuje dużo akcji - powinien o tym poinformować. Podobnie, jeśli potem je sprzedaje. Jeżeli chce zwiększyć zaangażowanie bardzo szybko lub o duży pakiet, musi zaproponować odkupienie walorów spółki pozostałym jej akcjonariuszom, i to na identycznych warunkach (poprzez tzw. wezwanie). Jednakowy dostęp do informacji, jednakowe zasady dla wszystkich - pod rygorem sankcji administracyjnych bądź karnych. Kto postępuje wbrew tym regułom, zarabia pewnie więcej, ale jest przestępcą.

Gdyby nie to, gra nie miałaby wielkiego sensu. Jedni mieliby z założenia zbyt dużą przewagę nad innymi. Zwłaszcza duzi nad małymi.

Skarb Państwa chce jednak wywrócić stolik i zaprowadzić własny porządek. Wszyscy musieliby się trzymać dotychczasowych zasad, tylko nie on. On miałby prawo grać znaczonymi kartami, niczym w salonie z marnego westernu.

Owszem, powinien dbać o swoje (czyli nasze) interesy. I - jak trzeba - zwiększać udział w firmach o strategicznym znaczeniu, w tym bronić ich przed wrogim przejęciem. Ale może to robić na wiele sposobów - i przecież robi. Wystarczy przypomnieć odpowiednie zapisy w statutach wielu przedsiębiorstw, np. Orlenu. Dzikiego Zachodu do tego nie trzeba.

@RY1@i02/2015/135/i02.2015.135.00000020b.802.jpg@RY2@

Krzysztof Jedlak

szef Gazety Prawnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.