Trzymam kciuki za reformę
Kto z nas nie był stroną postępowania administracyjnego? Niewielu. To w drodze decyzji administracyjnej załatwianych jest większość spraw, z którymi zwracamy się do urzędu, począwszy od przyznania świadczeń o charakterze socjalnym, poprzez pozwolenia budowlane, unieważnienia decyzji wydawanych przez rady narodowe w sprawie nacjonalizacji nieruchomości, po sprawy związane z wymierzaniem kar przez organy podatkowe. Jeśli wydana decyzja jest po naszej myśli, wtedy nie ma problemu, gorzej, gdy wchodzimy w spór z organem. Choć ramy procesowe dla spraw administracyjnych reguluje kodeks, to w wielu procedurach jego konstrukcje są modyfikowane lub ograniczane. W efekcie, aby być świadomą stroną postępowania administracyjnego, trzeba znać nie tylko k.p.a., ale dziesiątki ustaw. Sprawę komplikuje to, że k.p.a ma już 55 lat. Jest staruszkiem, który z trudem nadąża za wciąż zmieniającą się rzeczywistością. Nowelizacje dokonywane na przestrzeni lat nie zawsze były udane. Mnogość decyzji i procedura odwołania się od nich lub skarżenia powodują, że w tym gąszczu spraw przeciętny Polak się gubi.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.