Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Ludzie, to jest Polska B

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Na początek fragment utworu "Polska B" wykonywanego przez cokolwiek nieznany zespół Burek! Dobry Pies:

To nie jest Kraków, dawna Polski stolica,

Sikorowski i Turnau nie chodzą po ulicach.

Nie spotkasz na starówce pijanego Maleńczuka,

nie stoi na przystanku Kazimiera Szczuka.

Życie kulturalne, późnymi wieczorami,

skupia się na dworcach, budkach z zapiekankami. (...)

Ludzie, ludzie, to jest Polska B,

politycy już dawno wypięli na nas się.

Zostawili nas samym sobie

pewnie chcieli, byśmy dawno już leżeli w grobie.

"Polska B" to jeden z polskich fantomów. W niesłychanie podobno dawnych czasach I Rzeczypospolitej, tej z Wołodyjowskim i Jaremą Wiśniowieckim, nasz wschód był tak daleko na wschód, że nawet Kijów był w Polsce. Po 1918 r. wschód nam się bardzo przybliżył, a wraz z nim przyjechała "Polska B" - czyli ta mniej rozwinięta cywilizacyjnie, bez kolei i szkolnictwa. W XVI wieku nie traktowaliśmy wschodu jako czegoś "be", w XX wieku weszło nam to jednak w krew do tego stopnia, że nawet dzisiaj, w wieku XXI, ludzie odkrywają, że mieszkają w Polsce "B". Tej gorszej, po której nie przechadza się Kazimiera Szczuka, tylko Andrzej Duda - a i to tylko okazjonalnie. Słyszy się nieraz, że mieszkańcy wschodnich województw dzisiejszej Polski (w II RP centralnych, a w I RP to wręcz zachodnich!) nieraz podnoszą larum, że ma im być podobno gorzej niż, dajmy na to, mieszkańcom Pomorza.

W tym miejscu każdy porządny polski felietonista robi głębszy oddech, a następnie wyrzuca z siebie jednym tchem: brak spójnej polityki rządu, brak wizji, niezrozumienie potrzeb regionalnych, warszawocentryzm i w ogóle wszystko w tym kraju, jak to zawsze w tym kraju. Tyle... że to nie bardzo prawda, zwłaszcza w odniesieniu do "Polski B", której ponure położenie, wynikające z wielowiekowych zaniedbań, jest mitem. Mitem hołubionym - bo negatywnym. I hołubionym, ponieważ PiS-owi pozwala osiągać dobry wynik w wyborach, a Platformie tłumaczyć, dlaczego jej wynik jest niedobry. ©?

@RY1@i02/2015/107/i02.2015.107.00000200b.802.jpg@RY2@

Jan Wróbel

dziennikarz i publicysta

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.