Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska szkoła inwencji

29 czerwca 2018

Psioczyliśmy na brytyjskiego premiera Camerona, gdy zarzucał emigrantom, że tamtejszy budżet finansuje zasiłki polskich dzieci. Okazuje się, że gdy chodzi o naukę dzieci naszych rodaków, to finansuje ją wciąż polski podatnik. Pomagają w tym nauka korespondencyjna przez internet i inwencja właścicieli prywatnych placówek w wyciąganiu subwencji z miejskich budżetów.

Edukacja wykonuje cywilizacyjny skok, ale nie jej administracja. Coraz więcej jest sal komputerowych, dostęp do internetu, są nawet tablety. Ale w systemie, w którym dyrektorzy placówek prywatnych muszą co roku podawać różne dane o uczniach, nie było do tej pory kategorii dla nauczania domowego.

Gdyby inwencję, jaką wielu się wykazuje w naciąganiu państwa, czyli podatnika, wykorzystać do wdrażania nowych rozwiązań, skorzystalibyśmy jako społeczeństwo. Innowacja, korzystanie z technologii to też budowanie przewagi konkurencyjnej kraju. Dziś liczy się pomysł, także na edukację. Finlandia chce właśnie zrezygnować z tradycyjnych lekcji matematyki, historii czy geografii, a uczniowie będą mieć przedmioty tematyczne.

Symptomatyczne, że w DGP piszemy dziś także o problemach z e-zdrowiem i systemem ePAUP2. Technologia i administracja to w Polsce nadal częściej problemy niż sukcesy. Prywatnie wiele się nam udaje, ale państwo wciąż pełne jest dziur. To dlatego uszczelnienie systemu w edukacji kosztowało nas "dodatkowe" 34 mln zł rocznie.

@RY1@i02/2015/080/i02.2015.080.00000020a.802.jpg@RY2@

Paweł Nowacki

zastępca redaktor naczelnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.