Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Ja, pieniacz

28 czerwca 2018

Nikt chętnie nie przyznaje się do porażki, zwłaszcza publicznie. Nie jestem wyjątkiem. Ale to pouczająca klęska, dlatego się nią podzielę. Pozwałam Andrzeja Seremeta do WSA w Warszawie (sygn. akt II SAB/Wa 1135/14). Zaczęło się od mojego wniosku o udostępnienie wyroku prokuratorskiej dyscyplinarki. O sprawie mówiła cała Polska na przełomie 2013 i 2014 r. Nieoczekiwanie sąd koleżeński uniewinnił białostockiego prokuratora, który odmówił wszczęcia śledztwa w sprawie swastyki, bo w Azji jest ona symbolem szczęścia. Prokurator generalny, komentując tę decyzję w "Gazecie Wyborczej", przypominał, że niezależność prokuratora to nie niezależność od rozumu. Stanowisko stracił szef białostockiego śledczego. Ale sam autor kontrowersyjnej odmowy został w postępowaniu dyscyplinarnym uniewinniony. Do dziś nie wiemy dlaczego. W przeciwieństwie do sędziów, notariuszy, adwokatów i radców prawnych - dyscyplinarki śledczych są owiane tajemnicą.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.