Nikt nam nie da tyle, ile politycy naobiecują
Rok wyborczy to ciekawy okres w podatkach. Ze wszystkich stron sceny politycznej dowiadujemy się o nowych pomysłach fiskalnych. Oczywiście różne partie mają różny target wyborczy, dlatego jedni pod publikę zapewne będą obiecywali podwyższenie podatku dla najlepiej zarabiających (co dla mnie stanowi absurd sam w sobie), inni będą nam opowiadali o obniżkach, usprawnianiu systemu, przyjaznej administracji - niemal o przymierzu pomiędzy podatnikami a przedstawicielami fiskusa. Oczywiście tak to już jest i tego nie zmienimy: politycy obiecują, a naszą rolą jest ich później z tych obietnic rozliczać.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.