Odpowiedź autorki
Drodzy legionowianie, dyskutowaliśmy ze sobą na Facebooku (choć trudno to nazwać merytoryczną dyskusją), teraz zdecydowaliście się pretensje wyrazić w oficjalnym piśmie do DGP. Za jedno i drugie wam - w imieniu swoim i redakcji - bardzo dziękuję. Szczerze, bez ironii i sarkazmu. Dyskusja, nawet kłótnia, jeśli odbywają się z otwartymi przyłbicami jej uczestników, nie tylko rozgrzewają atmosferę, poprawiają krążenie, ale także przyczyniają się do szukania nowych rozwiązań, innego niż zwykle spojrzenia na pewne kwestie, otwierają nowe perspektywy. Musi być jednak spełniony jeszcze jeden warunek: strony muszą mieć dobre intencje, być otwarte na argumenty, a nie pałać chęcią zemsty i zaatakowania interlokutora. Bo nie przeciwnika przecież.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.