Dziennik Gazeta Prawana logo

Piernik z Cypru, marchew z Grecji

28 czerwca 2018

Metoda kija i marchewki w języku rosyjskim jest nazywana metodą bata i piernika. Rzadko się jednak zdarza, żeby za marchewkę i piernik z powiedzenia faktycznie służyły marchewka i piernik. Rosjanie obiecują, że cypryjskie, greckie i węgierskie marchewki i pierniki będą miały pierwszeństwo przed ich polskimi, niemieckimi i litewskimi odpowiednikami, jak tylko Moskwa zniesie na nie embargo. Embargo zaś zostanie zniesione od razu po tym, jak Cypr, Grecja i Węgry wylobbują w Brukseli zniesienie sankcji.

W 2007 r. w wizjonerskim raporcie Mark Leonard i Nicu Popescu podzielili państwa UE pod kątem ich podejścia do Rosji. Cypr i Grecja zostały w nim określone mianem rosyjskich koni trojańskich. Tyle że wówczas, rok przed wojną w Gruzji, a siedem lat przed inwazją na Krym i Zagłębie Donieckie, konie trojańskie mogły rozmywać unijną politykę energetyczną czy wspierać stanowisko Rosji w sprawie Kosowa. Sprawy ważne, ale o ileż mniej znaczące niż tradycyjnie pojmowane bezpieczeństwo.

Jeśli marchewka i piernik zadziałają na naszych unijnych partnerów, nie znaczy to, że znikną bat i kij. Nie łudźmy się - nie znikną, wcześniej czy później znajdą zastosowanie. Niczym strzelba Antona Czechowa, która w trzecim akcie na pewno wypali. Rosja cofa się tylko wówczas, gdy napotyka opór. Ustępstwa są dowodem słabości, która niechybnie zostanie wykorzystana.

@RY1@i02/2015/054/i02.2015.054.00000020a.802.jpg@RY2@

Michał Potocki

zastępca szefa Dziennika

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.