Facetomaczenie
Czym się pani zajmuje? - zapytał mnie kiedyś miły pan w bostońskim Starbucksie. - Ano filozofią - odparłam zgodnie z prawdą, bo nie dość, że się tym faktycznie zajmuję, to w dodatku właśnie czytałam artykuł w tym temacie. - A co pani czyta? To coś? Eee... to do niczego. Słabe. Fuj. Bzdura. Głupie! Cała filozofia, moja droga, to przypis do Heideggera - wyjaśnił pobłażliwie i z wujaszkowatą czułością poklepał mnie po plecach. - A pan to czym się zajmuje? - zaciekawiłam się. - Na poczcie pracuję - odparł mój rozmówca i dziarsko siorbnął kawę.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.